Polska

Wałbrzych i okolice. Atrakcje południowego Dolnego Śląska

Południowe krańce Dolnego Śląska to magiczna kraina idealna na polskie wakacje

Kiedyś potężny ośrodek przemysłowy i wydobywczy, w nowej Polsce rozbił się o transformację i gdy już prawie wszyscy o nim zapomnieli, wrócił na mapę krajowych peregrynacji za sprawą rozwijającej się turystyki. Wałbrzych, a szczególnie jego okolice, to cel naszej kolejnej, lokalnej wycieczki.

Dla kogoś z Małopolski nie jest to łatwa wyprawa. Odległość około czterystu kilometrów to złudna wartość o czym szybko przekonują się ci, którzy zjadą z autostrady i wkroczą na lokalne drogi województwa opolskiego i dolnośląskiego. Ma się nieodparte wrażenie, że przez dziesięciolecia od przejęcia „Ziem Odzyskanych” jak zwykło się określać zachodnie rubieże naszego kraju przydzielone Polsce po drugiej wojnie światowej, niewiele w te rejony inwestowano. Tak jakby nikt nie wierzył, że obszar ten kiedyś nie wróci do Niemiec.

Nie wrócił i na dobre scalił się z Polską, jednak przez swoją długą, historyczną odrębność, oferuje on doznania estetyczne odrobinę inne aniżeli centum naszego nadwiślańskiego kraju. Inne są domostwa, inne kamienice, inne pałace i zamki. Tylko urokliwe krajobrazy pośród których rozsypano malownicze miasteczka i wioski, przypomina niezmiennie, że to środek Europy.

Dolny Śląsk to spore województwo o ogromnej różnorodności dlatego też w tej naszej opowieści koncentrujemy się jedynie na obszarze i atrakcjach położonych wokół Wałbrzycha. Jest tego bowiem tak wiele, że stworzyłby się z tego ogromny przewodnik, gdyby człowiek chciał opisać wszystko, co ma do zaoferowania to województwo. Należy więc go podzielić na raty i tak poznawać.

Przez długie lata wycieczki dolnośląskie oznaczały dla nas po prostu wyjazd do Wrocławia. Świetnie połączona z Krakowem metropolia, do której łatwo dotrzeć i zakochać  się z marszu, trochę przyćmiła okolice, które ciągle pozostawały ziemią nieznaną. Aż do dziś.

Polskie wakacje, które zaplanowaliśmy w tym rejonie rozpoczynamy od zgazowania się w okolicach Wałbrzycha. Do miasta, które dziś czynimy centrum naszej orientacji geograficznej, przylega bowiem urokliwe uzdrowisko Szczawno-Zdrój. Zaledwie dwadzieścia minut spacerem od jego centrum położony jest kompleks, w którym postanowiliśmy zatrzymać się w czasie naszego pobytu w okolicy. O samym uzdrowisku oraz o kompleksie Dworzysko pisałem w ostatnim tekście, który znajdziecie tutaj. My zaś ruszamy do odkrywania lokalnych atrakcji!

Wałbrzych

Wałbrzych poznałem przed laty i nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. To położone w Sudetach Środkowych miasto swoją historią sięga książąt śląskich. Utworzone zostało w 1191 roku i w czasach średniowiecza było grodem słowiańskim. W XIV wieku miasto i okoliczny obszar przeszły pod panowanie Czech by potem stać się częścią państwa Habsburgów.

Wiek XIX przyniósł ogromną industrializację tych obszarów. Druga wojna światowa ograbiła zaś te ziemie tak z bogactw przemysłowych wywiezionych do ZSRR jak i przyczyniła się do wielkich zniszczeń, z których miasto to podnosiło się długo i powoli. Czasy powojenne to napływ przesiedleńców z kresów oraz z zachodu oraz rozwój przemysłu górniczego. Jeszcze podczas ostatniej wizyty w mieście kilka lat temu czuć było dziwny zastój i niemożność zdecydowania w którym kierunku pójdzie rozwój tych okolic.

Dziś widać, że wielkim atutem Wałbrzycha i okolic staje się turystyka. Jest bowiem ten obszar niezwykle malowniczo położony oraz posiada on wiele skarbów rozrzuconych w bliskiej odległości.

Zanim jednak wyruszymy dalej aby je odkrywać, zatrzymajmy się na chwilę w ścisłym centrum miasteczka. Paradoksalnie zaskakuje ono całkiem przyjemną architekturą, ujmującymi uliczkami oraz kilkoma ciekawymi budynkami. Spacer rozpoczynamy od miejskiego ratusza i kontynuujemy w stronę rynku, aby w końcu dotrzeć do Kolegiaty pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. Chwilę włóczymy się jeszcze po mieście zanim wyruszymy do pierwszej i jednej z najpiękniejszych atrakcji tej części Polski.

Zamek Grodno

Droga z Wałbrzycha do Zamku Grodno w miejscowości Walim sama w sobie jest atrakcję. Przejeżdżamy przez niezwykle górzyste okolice i piękne dolnośląskie wioski, aby w końcu dotrzeć do początku Gór Sowich w okolicach Jeziora Bystrzyckiego. Tam, we wspomnianej miejscowości Walim, zostawiamy auto na niewielkim parkingu i udajemy się do bajkowego zamku, który od dawna chciałem zobaczyć.

Zamek Grodno położony jest w Górach Czarnych będących częśią Gór Wałbrzyskich, na szczycie góry Choina na wysokości 450 metrów. Ta z kolei wznosi się nad lewym brzegiem rzeki Bystrzycy, której dolina, zwana kiedyś Śląską Doliną, stanowi naturalną granicę między Górami Sowimi i położonymi na zachód od nich Górami Wałbrzyskimi.

Powolny, spokojny spacer przez las doprowadza nas do kompleksu, który ujmuje od samego początku. Choć pierwsze elementy pochodzą z czasów książąt śląskich, dzisiejszy wygląd zamku zawdzięczamy pracom renowacyjnym przeprowadzonym w XIX wieku. Najbardziej charakterystycznym elementem budowli jest piękna, renesansowa brama prowadząca do kompleksu.

Podobnie jak w przypadku wielu miejsc w tej części Dolnego Śląska, tak i tutaj natrafimy na całą masę historii z czasów wojny o tajemniczych miejscach, ukrytych skarbach lub technologiach, które rozwijała Rzesza. Zamek Grodno okazał się być jednym z najbardziej urokliwych miejsc w okolicach Wałbrzycha.

Jezioro Bystrzyckie

Skoro już spoglądamy z Zamku Grodno na jezioro zaporowe położone poniżej, warto wybrać się na małą przejażdżkę wzdłuż jego brzegów. Nie jest ono ogromne, gdyż sam zbiornik ma zaledwie lekko ponad trzy kilometry długości, jednak otoczony górami, robi wielkie wrażenie na odwiedzających. Przyjemnie jest zatrzymać się nad jego brzegami w jednym z wielu obiektów po drodze i odpocząć przy spokojnej tafli wody.

Jedlina-Zdrój

O Jedlinie-Zdroju zapewne nie usłyszałbym, gdyby nie to, że w Szczawnie-Zdroju spotkaliśmy Janusza. Z Januszem było to z kolei tak – Szczawnie widzimy jakiegoś pana, który siedzi w Bohemie i zachwala ciasto rabarbarowe. Wpadło nam to w ucho, więc gdy kilka godzin później spotkaliśmy go u nas w Dworzysku, zapytałem, czy było dobre. Tak zaczęła się rozmowa, która jakoś zeszła na Tiziano Terzaniego.

Gdy okazało się, że spotyka się dwóch miłośników tego reportażysty, Janusz się przedstawił. I zaprosił nas do odwiedzin w jego wyjątkowym miejscu – zWolna w uzdrowisku Jedlina Zdrój. Zabawne jest jak to działa, gdy spotykają się ludzie o podobnej, pozytywnej energii. Mieliśmy wrażenie, jakbyśmy się już wcześniej znali.

Wróciliśmy więc z kolejną wspaniałą znajomością i kilkoma książkami z Wydawnictwa Warstwy Wrocławskiego Domu Literatury który prowadzi Janusz Ogrodnik. Jak będziecie przejeżdżać przez okolicę, wpadnijcie do zWolna Bistro na kawę lub rozmowę. Szybko z tego miejsca stworzonego przez Janusza i Oliwię nie wyjdziecie!

Góry Wałbrzyskie

Słyszeliście kiedyś o Górach Wałbrzyskich? Ja nie, przyznaję szczerze, na szczęście zobaczyłem je z naszego kompleksu Dworzysko w Szczawnie Zdroju. Majaczyły w oddali i wzywały mnie, wielkiego miłośnika górskiego wysiłku, abym do nich zawitał. Znak wskazujący szlaki tuż obok stadniny koni dodatkowo zmotywował mnie do wczesnego wstawania rano i ruszania w drogę.

W dwa dni przeszedłem 28 kilometrów szlaków wspomnianych Gór Wałbrzyskich i „zdobyłem” na dwa szczyty – Trójgarb oraz Chełmiec, który należy do Korony Gór Polski. Wszystko to wczesnymi porankami aby wrócić na śniadanie do hotelu i celebrować resztę dnia z Magdaleną.

Jeśli nie zrobicie obu wspomnianych szlaków podczas swojego pobytu i zastanawiacie się, który będzie bardziej malowniczy, tak jeśli chodzi o trasę, jak i widoki z góry, zdecydowanie wybierzcie żółty szlak na Trójgarb. Znak pokazuje lekko ponad dwie godziny drogi od kompleksu na szczyt, jednak ktoś kto chodzi szybko, jak ja, zrobi tę trasę w godzinę.

Droga na Chełmiec jest mniej malownicza ale moim zdaniem bardziej męcząca. W zależności od szlaku – czarny jest długi i spokojny, niebieski z kolei wymaga bardzo konkretnej wspinaczki pod koniec. Okolice szczytu są piękne i malownicze ale sam szczyt, otoczony przez drzewa, nie jest równie imponujący jak Trójgarb.

Zamek Książ

Zamek Książ do w zasadzie powód, dla którego wiele osób, które zajeżdża w te okolice, nie dociera do Wałbrzycha, choć jest to budowla leżąca w jego granicach. Jest jak magnes, który przyciąga turystów właśnie tu i przyciąga tak bardzo, że nie zauważają czasami tego, co wokół.

Jest to niewątpliwie miejsce z ogromną historią, w którą warto się wczytać lub wsłuchać podczas zwiedzania. Można odnieść wrażenie, że skala tej budowli oddaje idealnie skalę historii tego miejsca. Wiele tajemniczych legend narosło tu po tym, gdy III Rzesza odebrała majątek rodzinie Hochbergów i stworzyła tu nie tylko jedną z kwater przywódcy Rzeszy ale także filie obozu Gross-Rosen, którego więźniowie mieli pracować nad rozbudową tegoż kompleksu. To zdecydowanie miejsce, do którego warto przyjechać na prawdziwa historyczną podróż!

Kamienna Góra

Małe miasteczko Kamienna Góra to kolejny, kiedyś ważny ośrodek miejski, który położony jest pośród urokliwych wzgórz i dolin. Ma on swoich fanów jednak w naszej opinii jest to miejsce, w którym warto zatrzymać się jedynie dla rozprostowania kości. Pomimo urokliwego centrum oraz rynku, niewiele jest w nim miejsc, w których można usiąść na dobrą kawę lub przekąskę.

Bolków

Choć ruin zamków naoglądałem się w tym roku naprawdę wiele o czym przeczytacie tutaj, warto wpaść także do tej warowni ze względu na wspaniały widok, który się z niej roztacza. Mawiają, że to polska Dolina Loary, nie wiem, ale robi piękne wrażenie.

Pobyt w tych okolicach pobudził nasz apetyt na województwo dolnośląskie. Nie tylko jest to kraina urokliwych miasteczek i wiosek ale także pełna jest ona istnych cudów natury a ta z kolei jest tym, co w ostatnich miesiącach pokochałem najbardziej. Mam więc już ochotę na Góry Sowie, na Góry Stołowa czy w końcu Karkonosze. Trzymajcie kciuki za kolejne polskie wakacje, które chciałbym zaplanować w tym regionie!

A jeśli i Ty planujesz wakacje w tych okolicach, koniecznie przeczytaj ten tekst o naszych najlepszych polskich wakacjach, jakie mieliśmy w ostatnich latach! To niesamowite, jak wspaniale można spędzić czas u siebie. Bardzo Was do tego zachęcamy i polecamy!

Rocznik 1985. Hybryda czasów analogowych i cyfrowych, człowiek, który pamięta jak było przed internetem a w internecie czuje się jak ryba w wodzie. Urodzony w Krakowie, w nim wykształcony i z nim zawodowo związany. Po krótkim okresie życia w Chinach, na dobre zajął się normalnym życiem i intensywnym podróżowaniem. Zawodowo specjalista branży podróżniczej, hotelarskiej i rezerwacyjnej.

1 komentarz dotyczący “Wałbrzych i okolice. Atrakcje południowego Dolnego Śląska

  1. Świetny wpis i… tak naprawdę poradnik zwiedzania okolic! Nie tak daleko już jakiś czas stacjonuje, bo wynająłem pokój w Kudowie zdrój. Okolica jest według mnie naprawdę bajeczna i myślę, że to był doskonały wybór, jeśli chodzi o wakacyjny kierunek. Pozdrawiam Cię serdecznie!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.