Czym jest psychoterapia Gestalt i gdzie spotyka się z biznesem?

Czym naprawdę jest psychoterapia Gestalt | Marcin Wesołowski
Esej i najczęstsze pytania

Czym naprawdę jest psychoterapia Gestalt

Nurt, który nie pyta „dlaczego taki jesteś”, tylko „jak to teraz robisz”. Nie przez techniki i narzędzia, ale przez obecność, kontakt i pracę z tym, co dzieje się tu i teraz.

Jestem w trakcie czteroletniego szkolenia psychoterapeutycznego w nurcie Gestalt. Półtora roku za mną, zdana psychopatologia, staż kliniczny przede mną. Po egzaminie w listopadzie stanę się adeptem psychoterapii i zacznę przyjmować pierwszych klientów na proces terapeutyczny.

To nie jest zmiana zawodu. Nadal doradzam, nadal pracuję z ludźmi jako mentor. Ale przez lata widziałem wyraźnie, że część tego, z czym ludzie do mnie przychodzą, wymaga czegoś, czego doradztwo nie dosięga.

Za każdym problemem z decyzją, za każdym wypaleniem, za każdym „wiem, co powinienem zrobić, ale nie mogę” jest coś, co nie jest kwestią strategii.

Jest kwestią tego, co człowiek czuje, czego się boi, co od lat nosi bez słów. Gestalt to nurt, który tego dotyka. Poniżej piszę o tym, czym to podejście jest naprawdę.

Człowiek jako całość, nie suma części

Gestalt to podejście humanistyczne i doświadczeniowe, które wyłoniło się w połowie XX wieku. Jego fundament to holizm, czyli założenie, że człowiek jest zintegrowaną jednością fizyczną, emocjonalną i mentalną. Nie sumą oddzielnych części, które można naprawiać niezależnie od siebie.

W świecie biznesu, z którego się wywodzę, brzmi to jak oczywistość. Ale w praktyce większość organizacji, a także większość ludzi, funkcjonuje dokładnie odwrotnie. Odcinamy „głowę” od „ciała”, emocje od decyzji, człowieka od kontekstu, w którym żyje.

Gestalt mówi: nie da się pracować wyłącznie nad przekonaniami w głowie, pomijając to, co dzieje się w ciele. Nie da się rozumieć lidera w oderwaniu od kultury organizacyjnej, którą współtworzy. To nie filozofia dla miękkich. To precyzyjne narzędzie do pracy z tym, co naprawdę blokuje.

Skąd pochodzi ten nurt

Frederick Perls, jego żona Laura i nowojorski intelektualista Paul Goodman. To oni w latach czterdziestych i pięćdziesiątych odeszli od sztywnych ram klasycznej psychoanalizy.

Czerpali z europejskiej psychologii postaci, fenomenologii egzystencjalnej i filozofii Zen. Zderzenie tych perspektyw dało system skupiony na jednej rzeczy: doświadczeniu. Nie teorii o doświadczeniu. Samym doświadczeniu.

Nie „dlaczego”, tylko „jak”

Klasyczna psychoanaliza

Dlaczego taki jesteś? Szuka przyczyn w przeszłości, w dzieciństwie, w nieuświadomionych konfliktach.

Gestalt

Jak to teraz robisz? Przenosi środek ciężkości z historii na teraźniejszość.

Nie dlatego, że przeszłość nie ma znaczenia. Ale dlatego, że jedynym momentem, w którym masz sprawczość, jest chwila obecna. To, jak reagujesz na terapeutę, jak siedzisz, jak oddychasz w gabinecie, jest odbiciem tego, jak funkcjonujesz w codziennym życiu.

Terapia poznawczo-behawioralna skupia się w dużej mierze na modyfikacji dysfunkcyjnych wzorców myślowych. Ma charakter zadaniowy, często ustrukturyzowany. Gestalt idzie inaczej. Nie naprawia zachowania, ale pogłębia świadomość samego procesu przeżywania. Nie chodzi o to, żeby myśleć inaczej. Chodzi o to, żeby w pełni rozumieć, co się w ogóle dzieje.

Ciało wie pierwsze

W środowiskach wysokich wymagań zawodowych nauczyliśmy się ignorować sygnały fizyczne. Dowieź, potem odpoczywaj. Poczuj, co chcesz, ale najpierw zamknij kwartał.

W Gestalcie ciało jest źródłem informacji, nie przeszkodą do zarządzania. Napięcie w barkach, wstrzymany oddech, zaciskanie szczęki. To nie są objawy do usunięcia. To niezwerbalizowane emocje i usztywnione wzorce obronne, których głowa jeszcze nie przetworzyła.

Praca z ciałem w terapii to nie mistycyzm. To dostęp do warstwy, której analityczne myślenie po prostu nie sięga.

Nie jesteś sam w próżni

Lewinowska teoria pola, na której opiera się Gestalt, mówi: jednostka nie istnieje w izolacji. Jej zachowanie można zrozumieć tylko w odniesieniu do całego środowiska, fizycznego, społecznego i kulturowego.

Nie da się oddzielić wypalonego lidera od kultury organizacyjnej, którą sam przez lata współtworzył. Nie da się zrozumieć czyjegoś oporu bez zobaczenia systemu, w którym ten opór był kiedyś jedyną możliwą odpowiedzią.

Każde zachowanie, które wydaje się irracjonalne, ma sens w kontekście, w którym powstało.

Figura i tło. Cykl, który przerywamy

Z psychologii postaci pochodzi jedna z kluczowych koncepcji Gestaltu: figura i tło. Nasze postrzeganie działa tak, że z rozmytego tła całego doświadczenia wyłania się figura, czyli najpilniejsza w danym momencie potrzeba. Może to być potrzeba odpoczynku, postawienia granicy, powiedzenia czegoś, co od lat jest niewypowiedziane.

Gdy ją zaspokoimy, wraca do tła i robi miejsce nowej figurze. Problem polega na tym, że często tej figury nie zaspokajamy. Przerywamy cykl.

  • 01DoznanieCoś pojawia się w ciele, jeszcze bez nazwy.
  • 02Uświadomienie potrzebyDoznanie staje się rozpoznaną potrzebą.
  • 03Mobilizacja energiiOrganizm przygotowuje się do działania.
  • 04DziałanieRuch w stronę tego, czego potrzebuję.
  • 05KontaktSpotkanie z tym, co miało zaspokoić potrzebę.
  • 06Satysfakcja i wycofanieDomknięcie, odpoczynek, powrót figury do tła.

To mapa samoregulacji organizmu. Lider, który nie potrafi odpoczywać, najczęściej permanentnie ignoruje fazę wycofania. Pędzi od jednej figury do kolejnej, nigdy nie domykając żadnej. Psychoterapia pozwala zobaczyć, w którym miejscu ten cykl nawykowo przerywamy. I dlaczego.

Niedokończone sprawy

Gdy przerywamy cykl, emocje, złość, żal, wstyd i strach pozostają niewyrażone. Powstają niedokończone sprawy, które psychologia poznawcza nazwałaby efektem Zeigarnik: niedokończone procesy obciążają układ nerwowy i domagają się domknięcia.

Działają w tle. Cicho, ale stale. Sprawiają, że nie potrafimy się w pełni zaangażować w to, co dzieje się teraz, bo część nas wciąż jest gdzieś wtedy, z kimś, z kim coś zostało niezałatwione.

Opór to nie wróg

Wiele podejść terapeutycznych i coachingowych próbuje przełamać opór klienta. W Gestalcie patrzymy na to inaczej. Opór jest historycznym, twórczym przystosowaniem. Kiedyś, często w dzieciństwie, w trudnym środowisku, był jedyną dostępną odpowiedzią. Pomagał przetrwać. Zasługuje na szacunek, nie na złamanie.

Pytanie nie brzmi: jak go pokonać? Brzmi: czy to, co kiedyś chroniło, dziś blokuje?

Spotkanie, nie analiza

Psychoterapia Gestalt to nie chłodna analiza eksperta obserwującego obiekt badania. Jej fundamentem jest relacja dialogiczna, autentyczne, egzystencjalne spotkanie dwojga równorzędnych osób. Buberowskie Ja-Ty zamiast Ja-To.

Terapeuta wnosi do gabinetu swoją obecność. Nie udaje obiektywnego ekranu. To we wzajemnym uznaniu, w prawdziwym kontakcie, zachodzi to, co w Gestalcie nazywamy leczeniem. To jest też najtrudniejsza część dla kogoś z biznesowego świata, przyzwyczajonego, że ekspert dostarcza analizę, a nie siedzi razem z klientem w czymś trudnym.

Doświadczenie, nie rozmowa o doświadczeniu

Zamiast rozmawiać o problemie, Gestalt zachęca do jego doświadczenia.

Technika pustego krzesła

Pozwala uobecnić w gabinecie ważną osobę z życia klienta. Odegrać i domknąć nierozwiązaną sprawę, bez realnych konsekwencji. Poprowadzić dialog między częściami siebie, które są w konflikcie: między wewnętrznym krytykiem a tą wrażliwą częścią, która od lat milczy.

Pracuje się też z wyolbrzymieniem. Terapeuta może poprosić o świadome wzmocnienie fizycznego napięcia, by uwolnić tkwiącą w nim frustrację. Ze snami, traktowanymi jako uosobienie własnych, odrzuconych części. To nie są techniki dla efektu. To narzędzia dostępu do tego, co zwykła rozmowa omija.

Pięć warstw dzielących nas od autentyczności

Fritz Perls opisał proces docierania do autentyczności jako obieranie cebuli.

  • 01Warstwa banału i masekKonwencje, uprzejmości, role odgrywane automatycznie.
  • 02Warstwa fobicznaUcieczka przed bólem i przed tym, co mogłoby się odsłonić.
  • 03ImpasUtknięcie i pustka. Stare przestało działać, nowego jeszcze nie widać.
  • 04ImplozjaOdrętwienie i zaciśnięcie energii do wewnątrz.
  • 05EksplozjaAutentyczne uwolnienie i odzyskanie żywotności.

Wiele osób spędza całe życie zawodowe wyłącznie na poziomie masek społecznych. Funkcjonuje sprawnie. Dowozi. Ale coś pod spodem jest permanentnie zaciśnięte.

Czy to działa

Tak. Gestalt ma dziś solidne zaplecze badawcze. Metaanalizy pokazują, że w leczeniu ciężkiej depresji podejścia skoncentrowane na emocjach, do których należy Gestalt, dają wyniki porównywalne z terapią poznawczo-behawioralną. W kontekście problemów interpersonalnych i zapobiegania nawrotom często wykazują wyższą skuteczność długoterminową.

Szczególnie skuteczne: wypalenie zawodowe, stany lękowe, depresja, trudności w relacjach, psychosomatyka. I wszędzie tam, gdzie człowiek wie, co powinien zrobić, ale nie może.

Paradoks, od którego warto zacząć

Paradoksalna teoria zmiany, Arnold Beisser, 1970

Zmiana pojawia się dokładnie wtedy, gdy stajesz się w pełni tym, kim jesteś. Nie wtedy, gdy zaciekle próbujesz stać się kimś innym.

Przez lata nauczyliśmy się, że zmiana wymaga wysiłku, dyscypliny, przełamania się. Że trzeba działać wbrew sobie, żeby się zmienić. Gestalt mówi: nie. Prawdziwy ruch naprzód staje się możliwy dopiero wtedy, gdy w pełni staniesz w tym, co jest, z własnymi lękami, przeciążeniem, oporem.

To nie jest zaproszenie do bierności. To zaproszenie do radykalnej uczciwości wobec siebie. I to jest, moim zdaniem, najtrudniejsza rzecz, jaką można zrobić. Trudniejsza niż zmiana strategii, struktury czy modelu biznesowego.

Najczęstsze pytania o psychoterapię Gestalt

Zebrałem pytania, które słyszę najczęściej, także od osób, które o terapii myślą od dawna, ale nigdy nikogo o nią nie zapytały.

Czym Gestalt różni się od innych nurtów?

Punktem ciężkości. Psychoanaliza pyta o przyczyny w przeszłości, terapia poznawczo-behawioralna pracuje nad wzorcami myślenia i zachowania, często według ustalonego protokołu. Gestalt pracuje z tym, co dzieje się w gabinecie tu i teraz, łącznie z tym, co pojawia się w relacji między nami dwojgiem.

To nie znaczy, że jeden nurt jest lepszy. Przy konkretnych zaburzeniach lękowych czy OCD protokoły poznawczo-behawioralne mają bardzo mocne wsparcie badawcze i uczciwie jest to powiedzieć.

Dla kogo Gestalt sprawdza się szczególnie dobrze?

Dla osób, które wiedzą, co powinny zrobić, a mimo to tego nie robią. Dla tych, u których wszystko wygląda dobrze na zewnątrz, a w środku od dawna jest zaciśnięte. Przy wypaleniu, przeciążeniu, trudnościach w relacjach, kryzysach decyzyjnych i przy objawach psychosomatycznych.

Dobrze służy też ludziom, którzy mają już dużą wiedzę o sobie, ale ta wiedza niczego nie zmienia. Bo tu nie chodzi o kolejny wgląd intelektualny.

A kiedy terapia nie jest pierwszym krokiem?

W ostrym kryzysie, przy nasilonych myślach samobójczych, w stanie psychotycznym, przy ciężkim epizodzie depresyjnym wymagającym leczenia albo przy uzależnieniu w fazie czynnej pierwszym krokiem jest kontakt z psychiatrą lub placówką, która zapewni odpowiednią opiekę.

Psychoterapia może być wtedy elementem leczenia, ale zwykle nie pierwszym i nie jedynym. To jest coś, co powinieneś usłyszeć od terapeuty wprost, na pierwszym spotkaniu, a nie po pół roku.

Jak wygląda pierwsze spotkanie?

To rozmowa, nie badanie. Opowiadasz, z czym przychodzisz i czego szukasz. Ja pytam o kontekst: o sytuację życiową, o to, co się ostatnio zmieniło, o wcześniejsze doświadczenia z pomocą. Ustalamy zasady: częstotliwość, odwoływanie spotkań, poufność.

Pierwsze spotkania są też sprawdzeniem, czy chcesz pracować akurat z tą osobą. Masz pełne prawo po jednym albo dwóch powiedzieć, że nie. To nie jest porażka procesu, tylko jego normalna część.

Ile trwa terapia?

Nie ma jednej odpowiedzi i każdy, kto ją daje z góry, coś upraszcza. Praca nad konkretną, wyodrębnioną trudnością może zamknąć się w kilkunastu spotkaniach. Praca nad wzorcami, które budowały się przez dekady, trwa dłużej.

Sesje odbywają się najczęściej raz w tygodniu i trwają pięćdziesiąt minut. Regularność ma tu większe znaczenie niż intensywność pojedynczego spotkania.

Czy będę musiał opowiadać o dzieciństwie?

Nie musisz. W Gestalcie nie zaczynamy od rekonstrukcji historii, tylko od tego, co jest teraz. Przeszłość pojawia się wtedy, gdy sama się pojawia, bo coś w teraźniejszości ją przywołuje.

Nie ma też obowiązku mówienia o wszystkim. To, czego jeszcze nie chcesz powiedzieć, jest informacją samą w sobie i można z nią pracować, nie zmuszając cię do niczego.

Co znaczy „praca z ciałem”? Czy ktoś będzie mnie dotykał?

Praca z ciałem oznacza zwracanie uwagi na to, co się w nim dzieje: na oddech, napięcie, pozycję, na to, co pojawia się w gardle albo w brzuchu, kiedy mówisz o czymś trudnym. Czasem terapeuta zaproponuje świadome wzmocnienie jakiegoś gestu, bo to daje dostęp do emocji, która pod nim siedzi.

Dotyk nie jest standardowym elementem pracy. Jeśli w ogóle miałby się pojawić, to wyłącznie za twoją wyraźną zgodą i zawsze możesz odmówić bez tłumaczenia się.

Czy muszę robić ćwiczenia, które wydają mi się dziwne?

Nie. Puste krzesło, praca ze snem, eksperyment w gabinecie to propozycje, nie polecenia. Możesz odmówić i to też jest materiał do pracy, często ciekawszy niż samo ćwiczenie.

Dobry terapeuta Gestalt nie forsuje techniki wbrew tobie, bo to zaprzeczałoby całej idei kontaktu i paradoksalnej teorii zmiany.

Czym terapia różni się od mentoringu i coachingu?

Mentoring i coaching pracują z celem, decyzją, rolą zawodową, konkretnym wyzwaniem. Zakładają, że osoba ma zasoby, żeby to udźwignąć, i szukają najlepszej drogi. Psychoterapia sięga głębiej: do wzorców, objawów i cierpienia, które powtarzają się mimo najlepszych intencji.

W praktyce granica bywa cienka i uczciwie jest o niej mówić na bieżąco. Jeśli w rozmowie mentoringowej okazuje się, że potrzebna jest terapia, powinieneś to usłyszeć wprost.

Kim jest adept psychoterapii i czy to bezpieczne?

To osoba w trakcie czteroletniego szkolenia, która zdała wymagane egzaminy i uzyskała zgodę na pracę z klientami. Każda godzina takiej pracy jest superwizowana przez certyfikowanego specjalistę, a sam adept jest jednocześnie w swojej własnej psychoterapii, co jest wymogiem, nie opcją.

Kontrola jest więc większa niż przy wielu doświadczonych terapeutach pracujących samodzielnie, a ceny zwykle niższe. Warto natomiast zawsze zapytać wprost, na jakim etapie szkolenia jest dana osoba i kto ją superwizuje.

Czy terapeuta powie mi, co mam zrobić?

Nie i to bywa najbardziej frustrujące dla osób przyzwyczajonych do doradztwa. W Gestalcie terapeuta nie jest ekspertem od twojego życia. Jest towarzyszem w jego eksplorowaniu.

Będzie natomiast mówił, co widzi i co się z nim dzieje w kontakcie z tobą. To bywa znacznie bardziej konkretne niż rada.

Co, jeśli po sesji poczuję się gorzej?

To się zdarza i nie oznacza, że coś poszło źle. Dotknięcie czegoś, co latami było odsunięte, potrafi na kilka dni podnieść napięcie albo obudzić smutek. Zwykle mija.

Jeśli jednak utrzymuje się dłużej, nasila się albo pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, powiedz o tym na następnej sesji albo skontaktuj się wcześniej. To jest temat do rozmowy, nie do przeczekania w samotności.

Czy wszystko, co powiem, zostaje w gabinecie?

Tak, poufność jest podstawą tej pracy. Wyjątki są nieliczne i wynikają z prawa oraz etyki zawodowej, przede wszystkim sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia twojego albo innej osoby.

Osobną kwestią jest superwizja: terapeuta omawia swoją pracę z superwizorem, ale bez danych pozwalających cię zidentyfikować. Superwizor również jest związany tajemnicą.

Czy terapia online działa tak samo?

Badania nad terapią prowadzoną zdalnie pokazują skuteczność zbliżoną do spotkań na żywo w wielu obszarach. W Gestalcie, gdzie dużo uwagi poświęca się ciału i temu, co dzieje się w polu między dwiema osobami, część sygnałów jest przez ekran słabiej widoczna.

Dla wielu osób online jest jednak jedyną realną możliwością i to lepsze rozwiązanie niż brak terapii. Warto o tym po prostu porozmawiać przed startem.

Ile to kosztuje i czy NFZ refunduje?

Psychoterapia w ramach NFZ jest dostępna w placówkach, które mają kontrakt z Funduszem, bezpłatnie, ale zwykle z kolejką oczekujących. Terapia w gabinecie prywatnym jest odpłatna i nie podlega refundacji.

Aktualne stawki i warunki mojej pracy znajdziesz na stronie poświęconej psychoterapii, do której link jest niżej.

Jak wybrać dobrego terapeutę?

Sprawdź trzy rzeczy: czy osoba jest w trakcie lub po całościowym, czteroletnim szkoleniu w konkretnym nurcie, czy pracuje pod superwizją i czy sama przeszła własną psychoterapię. To są wymogi, nie ozdobniki, i można o nie zapytać wprost.

Czwarta rzecz jest mniej mierzalna, a decyduje najwięcej: czy w kontakcie z tą osobą czujesz, że możesz być niegotowy. Badania nad skutecznością terapii konsekwentnie pokazują, że jakość relacji terapeutycznej przewiduje efekt lepiej niż sam nurt.

Jeśli potrzebujesz pomocy teraz

Ten tekst nie zastępuje kontaktu ze specjalistą, a terapia nie jest formą pomocy doraźnej. Jeśli dzieje się coś, co wymaga wsparcia natychmiast, są miejsca czynne całą dobę:

  • 112 w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia
  • 800 70 2222 Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym, całodobowo, bezpłatnie
  • 116 123 kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych
  • 116 111 telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
Praca terapeutyczna

Jeśli myślisz o terapii, tu jest reszta konkretów

Na osobnej stronie opisuję, jak pracuję, dla kogo jest ta praca, jak wygląda proces rezerwacji i na jakim etapie szkolenia jestem. Są tam też warunki, ceny i granice tego, czego mogę się dziś podjąć.

Jeśli nie jesteś pewien, czy szukasz terapii, czy raczej rozmowy o decyzji albo kierunku, to też dobry punkt wyjścia. Pierwsza rozmowa trwa trzydzieści minut i jest bezpłatna.

Psychoterapia Gestalt Oferta mentoringu
Bibliografia
  • Beisser A. R., The Paradoxical Theory of Change, w: J. Fagan, I. Shepherd (red.), Gestalt Therapy Now, Harper & Row, New York 1970.
  • Buber M., Ja i Ty. Wybór pism filozoficznych, przeł. J. Doktór, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1992.
  • EAGT, Training Standards, European Association for Gestalt Therapy.
  • Köhler W., Gestalt Psychology, Liveright, New York 1929.
  • Lewin K., Field Theory in Social Science, Harper & Row, New York 1951.
  • Perls F. S., Gestalt Therapy Verbatim, Real People Press, Lafayette 1969.
  • Perls F. S., Hefferline R. F., Goodman P., Gestalt Therapy: Excitement and Growth in the Human Personality, Julian Press, New York 1951.
  • PTPG, Standardy certyfikacji, Polskie Towarzystwo Psychoterapii Gestalt.
  • Zeigarnik B., Über das Behalten von erledigten und unerledigten Handlungen, „Psychologische Forschung” 1927, nr 9.
  • Zinker J., Creative Process in Gestalt Therapy, Brunner/Mazel, New York 1977.
Marcin Wesołowski
Kilka słów o autorze

Nazywam się Marcin Wesołowski i lubię rozumieć, jak działają ludzie i światy, które budujemy.

Ten tekst jest częścią czegoś, co piszę od kilkunastu lat. Zaczęło się od podróży i opowieści o świecie. Z czasem doszły teksty o decyzjach, przywództwie, zmianie i o tym, co dzieje się między ludźmi.

Na co dzień doradzam firmom i pracuję z ludźmi w momentach zmiany i ważnych decyzji. Jestem w procesie stawania się psychoterapeutą a w wolnym czasie rysuję. Jeśli któryś z tych światów Cię zaciekawił, poniżej znajdziesz kilka drzwi.

A może po prostu napisz

O współpracy, o rozmowie, o tekście, który właśnie przeczytałeś, albo o sztuce. Nie trzeba mieć gotowego pytania.

Odpowiadam osobiście, zwykle w ciągu dwóch dni. Administratorem danych jest Marcin Wesołowski. Polityka prywatności.

Wolisz od razu? Napisz na marcin@wesolowski.co

Jedna odpowiedź

  1. […] Psychoterapia Gestalt może być jedną z dróg pogłębiania takiej świadomości. Ale sama praktyka zaczyna się wcześniej. W sposobie, w jaki zaczynasz ranek. W tym, czy czujesz własne ciało podczas trudnego spotkania. W tym, czy odpowiadasz z automatu, czy z wyboru. […]

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Marcin Wesołowski konsulting . mentoring . doradztwo biznesowe

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej