Czym jest psychoterapia Gestalt i gdzie spotyka się z biznesem?

Jestem w trakcie czteroletniego szkolenia psychoterapeutycznego w nurcie Gestalt. Półtora roku za mną, zdana psychopatologia, staż kliniczny przede mną. Po egzaminie w listopadzie stanę się adeptem psychoterapii i zacznę przyjmować pierwszych klientów na proces terapeutyczny.

To nie jest zmiana zawodu. Nadal doradzam, nadal pracuję z ludźmi jako mentor. Ale przez lata widziałem wyraźnie, że część tego, z czym ludzie do mnie przychodzą, wymaga czegoś, czego doradztwo nie dosięga. Za każdym problemem z decyzją, za każdym wypaleniem, za każdym „wiem co powinienem zrobić, ale nie mogę” jest coś, co nie jest kwestią strategii. Jest kwestią tego, co człowiek czuje, czego się boi, co od lat nosi bez słów.

Gestalt to nurt, który tego dotyka. Nie przez techniki i narzędzia, ale przez obecność, kontakt i pracę z tym, co dzieje się tu i teraz. Poniżej piszę o tym, czym to podejście jest naprawdę. Bez upraszczania do kolejnej metody optymalizacji.

Człowiek i życie jako całość, nie suma części

Gestalt to podejście humanistyczne i doświadczeniowe, które wyłoniło się w połowie XX wieku. Jego fundament to holizm, czyli założenie, że człowiek jest zintegrowaną jednością fizyczną, emocjonalną i mentalną. Nie sumą oddzielnych części, które można naprawiać niezależnie od siebie.

W świecie biznesu z którego się wywodzę, brzmi to jak oczywistość. Ale w praktyce większość organizacji (ba, także ludzi!) funkcjonuje dokładnie odwrotnie, odcinając „głowę” od „ciała”, emocje od decyzji, człowieka od kontekstu, w którym żyje. Gestalt mówi: nie da się pracować wyłącznie nad przekonaniami w głowie, pomijając to, co dzieje się w ciele. Nie da się rozumieć lidera w oderwaniu od kultury organizacyjnej, którą współtworzy. To nie filozofia dla miękkich. To precyzyjne narzędzie do pracy z tym, co naprawdę blokuje.

Skąd pochodzi modalność Gestalt

Frederick Perls, jego żona Laura i nowojorski intelektualista Paul Goodman. To oni w latach czterdziestych i pięćdziesiątych odeszli od sztywnych ram klasycznej psychoanalizy. Czerpali z europejskiej psychologii postaci, fenomenologii egzystencjalnej, filozofii Zen. Zderzenie tych perspektyw dało system skupiony na jednej rzeczy: doświadczeniu. Nie teorii o doświadczeniu. Samym doświadczeniu. To ważne rozróżnienie. I wróci jeszcze kilka razy.

Gestalt nie pyta „dlaczego”, ale „jak”

Klasyczna psychoanaliza pyta: dlaczego taki jesteś? Szuka przyczyn w przeszłości, w dzieciństwie, w nieuświadomionych konfliktach. Gestalt pyta inaczej: jak to teraz robisz?

Środek ciężkości przenosi się z historii na teraźniejszość. Nie dlatego, że przeszłość nie ma znaczenia. Ale dlatego, że jedynym momentem, w którym masz sprawczość, jest chwila obecna. To, jak reagujesz na terapeutę, jak siedzisz, jak oddychasz w gabinecie. To jest odbicie tego, jak funkcjonujesz w codziennym życiu.

Terapia poznawczo-behawioralna, CBT, skupia się w dużej mierze na modyfikacji dysfunkcyjnych wzorców myślowych. Ma charakter zadaniowy, często ustrukturyzowany. Gestalt idzie inaczej. Nie naprawia zachowania, ale pogłębia świadomość samego procesu przeżywania. Nie chodzi o to, żeby myśleć inaczej. Chodzi o to, żeby w pełni rozumieć, co się w ogóle dzieje.

Ciało wie pierwsze co się dzieje

W środowiskach wysokich wymagań zawodowych nauczyliśmy się ignorować sygnały fizyczne. Dowieź, potem odpoczywaj. Poczuj, co chcesz, ale najpierw zamknij kwartał.

W Gestalcie ciało jest źródłem informacji, nie przeszkodą do zarządzania. Napięcie w barkach, wstrzymany oddech, zaciskanie szczęki. To nie są „objawy do usunięcia”. To niezwerbalizowane emocje, usztywnione wzorce obronne, których głowa jeszcze nie przetworzyła. Praca z ciałem w terapii to nie mistycyzm. To dostęp do warstwy, której analityczne myślenie po prostu nie sięga.

Nie jesteś sam w próżni

Lewinowska teoria pola, na której opiera się Gestalt, mówi: jednostka nie istnieje w izolacji. Jej zachowanie można zrozumieć tylko w odniesieniu do całego środowiska: fizycznego, społecznego, kulturowego. Nie da się oddzielić wypalonego lidera od kultury organizacyjnej, którą sam przez lata współtworzył. Nie da się zrozumieć czyjegoś oporu bez zobaczenia systemu, w którym ten opór był kiedyś jedyną możliwą odpowiedzią na trudną sytuację. To zmienia sposób patrzenia na ludzi. Każde zachowanie, które wydaje się irracjonalne, ma sens w kontekście, w którym powstało.

Figura i tło. Cykl, który przerywamy.

Z psychologii postaci pochodzi jedna z kluczowych koncepcji Gestaltu: figura i tło. Nasze postrzeganie działa tak, że z rozmytego tła całego doświadczenia wyłania się figura, czyli najpilniejsza, najważniejsza w danym momencie potrzeba. Może to być potrzeba odpoczynku, postawienia granicy, powiedzenia czegoś, co od lat jest niewypowiedziane.

Gdy ją zaspokoimy, wraca do tła. Robi miejsce nowej figurze.

Problem polega na tym, że często tej figury nie zaspokajamy. Przerywamy cykl. Model cyklu doświadczania, od doznania, przez uświadomienie potrzeby, mobilizację energii, działanie, kontakt, aż po satysfakcję i wycofanie, to mapa samoregulacji organizmu. Lider, który nie potrafi odpoczywać, najczęściej permanentnie ignoruje fazę wycofania. Pędzi od jednej figury do kolejnej, nigdy nie domykając żadnej. Psychoterapia pozwala zobaczyć, w którym miejscu ten cykl nawykowo przerywamy. I dlaczego.

Niedokończone sprawy

Gdy przerywamy cykl, emocje, złość, żal, wstyd, strach, pozostają niewyrażone. Powstają niedokończone sprawy, które psychologia poznawcza nazwałaby efektem Zeigarnika: niedokończone procesy obciążają układ nerwowy i domagają się domknięcia. Działają w tle. Cicho, ale stale. Sprawiają, że nie potrafimy się w pełni zaangażować w to, co dzieje się teraz, bo część nas wciąż jest gdzieś wtedy, z kimś, z którym coś zostało niezałatwione.

Opór to nie wróg

Wiele podejść terapeutycznych i coachingowych próbuje przełamać opór klienta. W Gestalcie patrzymy na to inaczej. Opór jest historycznym, twórczym przystosowaniem. Kiedyś, często w dzieciństwie, w trudnym środowisku, był jedyną dostępną odpowiedzią. Pomagał przetrwać. Zasługuje na szacunek, nie na złamanie. Pytanie, które warto postawić, nie brzmi: jak go pokonać? Brzmi: czy ta sztywność nadal mi służy? Czy to, co kiedyś chroniło, dziś blokuje?

Spotkanie, nie analiza

Psychoterapia Gestalt to nie chłodna analiza eksperta obserwującego obiekt badania. Jej fundamentem jest relacja dialogiczna, autentyczne, egzystencjalne spotkanie dwojga równorzędnych osób. Buberowskie Ja-Ty zamiast Ja-To. Terapeuta wnosi do gabinetu swoją obecność. Nie udaje obiektywnego ekranu. To we wzajemnym uznaniu, w prawdziwym kontakcie, zachodzi to, co w Gestalcie nazywamy leczeniem. To jest też najtrudniejsza część dla kogoś z biznesowego świata, który jest przyzwyczajony, że ekspert dostarcza analizę, a nie siedzi razem z klientem w czymś trudnym.

Doświadczenie, nie rozmowa o doświadczeniu

Zamiast rozmawiać o problemie, Gestalt zachęca do jego doświadczenia.

Technika pustego krzesła pozwala uobecnić w gabinecie ważną osobę z życia klienta. Odegrać i domknąć nierozwiązaną sprawę, bez realnych konsekwencji. Poprowadzić dialog między częściami siebie, które są w konflikcie: między wewnętrznym krytykiem a tą wrażliwą częścią, która od lat milczy.

Pracuje się też z wyolbrzymieniem. Terapeuta może poprosić o świadome wzmocnienie fizycznego napięcia, by uwolnić tkwiącą w nim frustrację. Ze snami, traktowanymi jako uosobienie własnych, odrzuconych części. To nie są techniki dla efektu. To narzędzia dostępu do tego, co zwykła rozmowa omija.

Pięć warstw dzielących nas od autentyczności

Fritz Perls opisał proces docierania do autentyczności jako obieranie cebuli. Pięć warstw nerwicy: warstwa banału i masek społecznych, warstwa fobiczna (ucieczka przed bólem), impas (poczucie utknięcia i pustki), implozja (odrętwienie i zaciśnięcie energii) i wreszcie eksplozja, autentyczne uwolnienie i odzyskanie żywotności.

Wiele osób spędza całe życie zawodowe wyłącznie na poziomie masek społecznych. Funkcjonuje sprawnie. Dowozi. Ale coś pod spodem jest permanentnie zaciśnięte.

Czy psychoterapia Gestalt działa

Tak. Gestalt ma dziś solidne zaplecze badawcze. Metaanalizy pokazują, że w leczeniu ciężkiej depresji podejścia skoncentrowane na emocjach, do których należy Gestalt, dają wyniki porównywalne z CBT. W kontekście problemów interpersonalnych i zapobiegania nawrotom często wykazują wyższą skuteczność długoterminową. Szczególnie skuteczne: wypalenie zawodowe, stany lękowe, depresja, trudności w relacjach, psychosomatyka. I wszędzie tam, gdzie człowiek wie, co powinien zrobić, ale nie może.

Paradoks, od którego warto zacząć

Na koniec zostawiam to, co z perspektywy biznesowej jest najtrudniejsze do przyjęcia, i jednocześnie najbardziej uwalniające. Arnold Beisser sformułował paradoksalną teorię zmiany: zmiana pojawia się dokładnie wtedy, gdy stajesz się w pełni tym, kim jesteś. Nie wtedy, gdy zaciekle próbujesz stać się kimś innym.

Przez lata nauczyliśmy się, że zmiana wymaga wysiłku, dyscypliny, przełamania się. Że trzeba działać wbrew sobie, żeby się zmienić. Gestalt mówi: nie. Prawdziwy ruch naprzód staje się możliwy dopiero wtedy, gdy w pełni staniesz w tym, co jest, z własnymi lękami, przeciążeniem, oporem. To nie jest zaproszenie do bierności. To zaproszenie do radykalnej uczciwości wobec siebie.

I to jest, moim zdaniem, najtrudniejsza rzecz, jaką można zrobić. Trudniejsza niż zmiana strategii, struktury czy modelu biznesowego.


Jeśli jesteś w miejscu, w którym coś się nie domyka, zawodowo, decyzyjnie albo życiowo, i szukasz kogoś, z kim można to spokojnie przejrzeć, pracuję indywidualnie jako mentor. Z właścicielami firm, liderami i osobami w zmianie. Pierwsza rozmowa trwa trzydzieści minut i jest bezpłatna. Szczegóły znajdziesz tutaj.

← Wstecz

Twoja wiadomość została wysłana

Bibliografia:

  • Beisser A.R., The Paradoxical Theory of Change, w: J. Fagan, I. Shepherd (red.), Gestalt Therapy Now, Harper & Row, New York 1970.
  • Buber M., Ja i Ty. Wybór pism filozoficznych, przeł. J. Doktór, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1992 (źródła potwierdzają cytowanie poglądów Bubera z 1992 roku w kontekście koncepcji relacji Ja-Ty/Ja-To).
  • EAGT, Training Standards, European Association for Gestalt Therapy, http://www.eagt.org.
  • Köhler W., Gestalt Psychology, Liveright, New York 1929.
  • Lewin K., Field Theory in Social Science, Harper & Row, New York 1951.
  • Perls F.S., Gestalt Therapy Verbatim, Real People Press, Lafayette 1969.
  • Perls F.S., Hefferline R.F., Goodman P., Gestalt Therapy: Excitement and Growth in the Human Personality, Julian Press, New York 1951.
  • PTPG, Standardy certyfikacji, Polskie Towarzystwo Psychoterapii Gestalt, http://www.ptpg.pl (chociaż w materiałach strona internetowa występuje też jako gestaltpolska.org.pl, same standardy certyfikacyjne PTPG są w pełni udokumentowane).
  • Zeigarnik B., Das Behalten erledigter und unerledigter Handlungen (w źródłach tytuł ten widnieje jako: Über das Behalten von erledigten und unerledigter Handlungen), „Psychologische Forschung” 1927, nr 9.
  • Zinker J., Creative Process in Gestalt Therapy, Brunner/Mazel, New York 1977.

Tags

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Marcin Wesołowski jest konsultantem i mentorem pracującym na styku biznesu, relacji i tożsamości. Blisko dwadzieścia lat pracy w zarządzaniu łączy z praktyką twórczą oraz szkoleniem psychoterapeutycznym w nurcie Gestalt. W pracy stawia na uważność, klarowność i porządkowanie złożonych sytuacji.

Więcej o mnie ›

Newsletter

Zapisz się do newslettera

To nie jest newsletter sprzedażowy. To miejsce na myśli, które wymagają czasu i uważności. Jeśli chcesz je dostawać — zapisz się.

About the Coach ›

Poznaj mnie

Nazywam się Marcin Wesołowski.

Łączę kilka światów. Pracuję jako konsultant strategiczny w biznesie, w czasie wolnym tworzę jako artysta, a w pracy z ludźmi towarzyszę im jako mentor i doradca w momentach zmiany i ważnych decyzji. Jestem w trakcie czteroletniego szkolenia na psychoterapeutę w nurcie Gestalt.

Sprawdź jak mogę Ci pomóc: kliknij tutaj

Odkryj więcej z Marcin Wesołowski

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej