Polska

Wakacje w Dworzysku. Szczawno-Zdrój i okolice

Zgodnie stwierdziliśmy, że były to nasze najlepsze polskie wakacje

To były nasze najlepsze polskie wakacje – skonkludowaliśmy z Magdaleną, gdy wsiadaliśmy do samochodu, aby odjechać w kierunku Krakowa. I od tego zacznę tę opowieść o miejscu i krainie, które całkowicie nas oczarowały – to z pewnością będą jedne z najlepszych weekendów czy wakacji w kraju, jeśli zdecydujecie się tutaj dotrzeć.

Pofalowane wzgórza, zacienione wcale niemałymi górami doliny, gęste lasy i rzeki przecinające urokliwe miejscowości pełne zupełnie innej architektury. Uzdrowisko, w którym znajdziecie odpoczynek od upalnego słońca w cieniu dopieszczonych ludzką ręką parków. Szlaki, na które wyruszycie, aby odkryć tajemnicze zakątki tej krainy. W końcu wspaniała kuchnia podana w akompaniamencie wybitnych win i nalewek, a do tego co najważniejsze, wspaniali ludzie z otwartymi sercami i umysłami dla których gościnność to część ich DNA. Wszystko to znajdziecie w tej polskiej podróży, na którą dziś wspólnie się w tym tekście wybierzemy. Zapraszam Was do kompleksu Dworzysko, do Szczawna-Zdroju i okolic.

Czerwcowy, czterodniowy weekend wypchnął w trasę rzesze Polaków. Po pogodowo zmarnowanej majówce ludzie spragnieni choćby najmniejszej podróży, tłumnie ruszyli w trasę. Podobnie i my – spakowani na każdy wariant pogodowy, z psem na tylnim siedzeniu, zapuściliśmy się do zakątka Polski, w którym ostatni raz byliśmy aż sześć lat temu. Podróż do Szczawna-Zdroju to dla kogoś z południowej Polski wyprawa odrobinę dalsza aniżeli nasze standardowe, górskie wypady. Wymaga przynajmniej około czterech godzin jazdy, przystanków po drodze i cierpliwości, gdy wyruszamy tam w czasie, kiedy podróżują także inni. Jest jednak ta podróż warta każdej minuty spędzonej w drodze.

Jeśli jest coś, czego nauczyła nas panującą wciąż pandemia (a jest tego wiele), z pewnością jest to odkrywanie swojego własnego kraju ale także, i przede wszystkim, zrównoważone po nim podróżowanie.

Wakacji nie trzeba spędzać wyłącznie pod Tatrami lub tylko nad Bałtykiem. Wybierając coraz to nowsze i inne miejsca nie tylko odkrywamy coś zupełnie innego, ale przy okazji dajemy sobie samemu jedną cenną rzecz – święty spokój.

Innym zaś, szczególnie tym, którzy prowadzą swoje biznesy w miejscach, które obieramy za cel podróży, dajemy to co dla nich ważne – poczucie, że warto robić to, co robią. A robią to często bardzo dobrze.

Doświadczanie niespiesznego odpoczynku połączonego z różnorodnymi aktywnościami wymagało znalezienia tego jednego, wyjątkowego miejsca, w którym będziemy się czuć komfortowo od rana do wieczora. Tym miejscem, od teraz jednym z naszych najbardziej ulubionych w kraju, jest kompleks Dworzysko – jedna z największych atrakcji Szczawna-Zdroju, którą widać już na brązowym znaku, który pokazuje trzy najważniejsze punkty miasta.

Jedną z najciekawszych rzeczy w kontekście tego miejsca jest to, iż nie jest to kolejny obiekt stworzony tylko i wyłącznie dla turystów, odseparowany od miasta, niechętny lokalnej społeczności, ogrodzony zasiekami i schowany za tujami. Jest wręcz odwrotnie – idealnie integruje on nas, turystów, z tymi, których życie płynie właśnie w tej pięknej okolicy. Centrum urokliwego uzdrowiska jakim jest Szczawno Zdrój połączone jest z Dworzyskiem piękną, brukowaną aleją pełną kasztanów, po której przez cały dzień spacerują tak mieszkańcy, jak i turyści.

Kompleks Dworzysko to stajnie, restauracja, grill oraz obiekty hotelowe. Restauracja Babinicz to miejsce czterokrotnie wyróżnione w prestiżowym Żółtym Przewodniku Gault&Millau. Część noclegową tworzą trzy budynki: Dwór Idy, Dworek oraz Dworek Lawendowy. My zatrzymaliśmy się w, naszym zdaniem, najpiękniejszym budynku – w Dworze Idy, architektonicznej ikonie całej okolicy.

Dworzysko to wymarzona baza wypadowa na wszelkiego rodzaju wycieczki po okolicy, po których będziemy mogli relaksować się na terenie kompleksu. Wszystkie rzeczy, które w dalszej części tekstu zaproponuję Wam, abyście zrobili podczas swoich wakacji kompleksie, jesteście w stanie poczynić bez samochodu. Raz zaparkowawszy auto, nie będziecie go musieli używać do końca pobytu. Jeśli zaś chcecie w deszczowe wieczory zaszywać się w pokoju, rozważcie pokój na szczycie Dworu Idy.

O atrakcjach Dolnego Śląska, tych ciekawych według mnie, opowiem Wam bowiem w kolejnym tekście, w którym opowiem Wam o miejscach, do których warto wpaść po drodze do lub z Szczawna Zdroju. A tymczasem porozmawiajmy o tym, jak dobrze spędzić czas w tym wyjątkowym miejscu.

Kompleks Dworzysko. 8 rzeczy, które chcesz zrobić spędzając czas na miejscu

Poznaj ludzi tworzących to miejsce i porozmawiaj z nimi

Miejsca to nie wszystko. Nie wystarczy piękne otoczenie i wspaniała architektura jeśli napotykać będziemy obojętnych i niefajnych ludzi. Świat hotelarsko-restauracyjny to styl bycia, do którego trzeba się urodzić lub wychować. Umiejętność obsługi albo się ma albo się z czasem nabywa. Najważniejszą rzeczą jest jednak chcieć. Bardzo chce się wszystkim kilkudziesięciu pracownikom tego kompleksu sprawiać, że człowiek wie, iż jest u siebie, że czuje się jak w domu – czegoś takiego dawno nie doświadczyliśmy w naszej pięknej ojczyźnie.

Szymona, dyrektora obiektu, znamy od lat. Gdy Szymon zaprasza i mówi, że nie pożałujemy, w ciemno pakujemy walizki i przyjeżdżamy. To on we współpracy z właścicielem wyznaczają trendy tego miejsca, dalsze jego plany rozwoju ale także kreują rodzinną atmosferę, którą czuć od samego początku pobytu.

Z restauracją – tak z szefem kuchni jak i obsługą, zaprzyjaźniliśmy się od razu. Rafał Grzegorzek, magik tamtejszej kuchni, przedstawił nam nie tylko swoje świetne kulinarne wizje, ale także zaprezentował zawartość swojej piwniczki a w niej coś, o czym wspomnę później.

Mieliśmy przyjemność być obsługiwanym przez większość obsługi restauracji a opowieści Pana Irka, człowieka, która chyba urodził się kelnerem, można by zapisać na kartach niejednych zaklętych rewirów. Mało powiedzieć, że Magdalena zaczynała wakacyjne poranki od kieliszka prosecco i przywitania się ze panem Ireneuszem, aby potem wrócić do mnie i ceremonialnie rzec – to będzie dobry dzień!

Zrelaksuj się w towarzystwie zwierząt

Dworzysko pozostaje szczególnym punktem na mapie Polski dla nas, gdyż po raz pierwszy od adopcji naszego psiaka, wyjechaliśmy z nim we wspólną podróż. Nauczenie go tego, aby z wyjazdu czerpał jakąkolwiek radość, wymagało wiele wysiłku. Na miejscu okazało się, że był to genialny pomysł. Nasz włochaty wieśniak, który akceptuje miasto ale najbardziej kocha naturę, docenił fakt, że ma na miejscu absolutnie wszystko, czego potrzebuje.

Zwierzęta przynoszą nam ludziom ogromny psychiczny odpoczynek. Dlatego też coś, co niezmiennie urzekało mnie na miejscu to fakt, że nie tylko spotkać można tam wielu właścicieli psów na spacerach, ale także sam kompleks posiada gromadkę jednych z najwspanialszych zwierząt na świecie – koni i alpak, z którymi fajnie spędza się leniwie biegnący czas.

Dworzysko to także stadnina koni, więc kilkadziesiąt przechadzających się obok nas piękności, z którymi można się przywitać o poranku, potrafi zafundować człowiekowi ogrom radości. Trzy alpaki to z kolei stworzenia, które dosłownie co chwilę wywoływały uśmiech na naszych twarzach.

Naciesz kubki smakowe w Restauracji Babinicz

Zatrzymajmy się na dłużej przy temacie jedzenia. Gdyby ten artykuł pisany był przez Magdalenę, temat ten zdominowałby dziewięćdziesiąt procent treści. Tak, oboje kochamy podróże i doznania kulinarne i potrafimy za nie wiele zapłacić. Wiedząc jak działa ludzki mózg – a działa on tak, że przypomina nam chwile przez smaki i zapachy – zapamiętujemy najpiękniejsze chwile naszego życia poprzez to, co doświadczamy przy stole.

Na pewno miał swój wkład w nasze wspomnienia fakt, że w te kilka dni, gdy przebywaliśmy na miejscu, panowała tam iście śródziemnomorska atmosfera. Ciepło, słońce, śpiew ptaków i poczucie ciągłej fiesty to coś, czego przez tę długą i ciężką zimę bardzo nam brakowało. Jeśli więc przyjedziecie do Szczawna Zdroju i nawet nie zatrzymacie się tu na nocleg, wpadnijcie do tego miejsca chociażby na obiad lub kolację. W okolicy nie ma lepszego adresu.

Do Waszej dyspozycji jest sezonowe menu, w którym wybierzecie to, co lubicie najbardziej, ale ciekawym pomysłem jest także menu degustacyjne, w którym szef kuchni pokaże Wam swój talent w wybranych przez siebie daniach. Wcześniej zostaniecie zapytani o to, czy czegoś nie jadacie, co pozwoli Wam komfortowo spróbować wszystkiego.

Ciekawym elementem menu degustacyjnego są nalewki robione przez samego szefa kuchni. Nie kupicie ich w butelkach, gdyż ceny butelek są zaporowe. Nie ma się co dziwić, jeden człowiek nie wyprodukuje masowej ilości alkoholu, jednak macie możliwość ich spróbowania. Ja, człowiek, który rzadko kiedy piją coś innego niż wino, do dziś nie mogę zapomnieć smaku nalewki o smaku sosny czy zielonego orzecha.

Inną zupełnie kategorią są serwowane na miejscu steki. Według nas prezentują one światową klasę a ostatni raz, gdy jedliśmy tak wybitną wołowinę, przydarzył się nam na portugalskich Azorach.

Restauracja Babinicz to miejsce, w którym nie zasiada się na pół godziny. Nie zasiada się nawet na godzinę. My przesiadywaliśmy tam od dwóch do nawet trzech godzin powoli biesiadując i muskając nasze kubki smakowe niewyobrażalnymi smakami.

Jeśli nie macie wiele czasu lub chcecie złapać coś niezobowiązującego, Dworzysko ma opcję dla każdego. Tuż obok znajduje się urokliwy grill, w którym zjecie burgera z dzika czy świeżego pstrąga. Do tego bez problemu złapiecie lokalne piwo z okolicznych browarów.

Sącz wino, pij kawę i obserwuj życie z Kawiarni Szwajcarka

Gdy „podróżowaliśmy” po krainie smaków we wspomnianej restauracji, wina dobierane do dań reprezentowały światową klasę w tej kategorii trunków. Jednak późnymi wieczorami lubiliśmy zasiadać w kawiarni znajdującej się przy recepcji w Dworze Idy, gdzie zamawialiśmy karafkę wina domowego i sącząc je powoli, obserwowaliśmy jak ludzie, tak ze Szczawna jak i przyjezdni, spędzają wolne popołudnia.

I tak to już jest w miejscach takich jak to, że człowiek chce poczytać książkę ale tak naprawdę nie przejdzie przez nawet jedną stronę, gdyż wygłodniałe istoty społeczne, po miesiącach pandemii, nieustannie zagadują do siebie na różne tematy. Toteż zatrzymajcie się w kawiarni, koniecznie zamówcie coś słodkiego, bo cukiernik robi tam świetną robotę i poddajcie się rozmowom z tymi, którzy siedzą obok. Człowiek to koniec końców bardzo społeczne zwierze!

Zagraj w szachy lub mini golfa

Mini golf znajdujący się nieopodal Dworu Idy przyciąga szczególnie dzieciaki. Te większe dzieci jak my, a nawet jeszcze starsze, oddają się szachom, które zaciekawiają swoimi nietypowymi wymiarami.

Wyskocz na rower

Nie kryłem radości, gdy Magdalena zaproponowała, abyśmy wyskoczyli na rowery po okolicach. Tak, nie musicie ich przywozić ze sobą, gdyż macie do dyspozycji kilka różnych modeli, w tym elektrycznych, które możecie wypożyczyć na miejscu. Metoda na zwiedzanie okolic? Jedźcie przed siebie i skręcajcie tam, gdzie wam się podoba.

Idź w Góry Wałbrzyskie

Słyszeliście kiedyś o Górach Wałbrzyskich? Ja nie, przyznaję szczerze, na szczęście zobaczyłem je z naszego kompleksu. Majaczyły w oddali i wzywały mnie, wielkiego miłośnika górskiego wysiłku, abym do nich zawitał. Znak wskazujący szlaki tuż obok stadniny koni dodatkowo zmotywował mnie do wczesnego wstawania rano i ruszania w drogę.

W dwa dni przeszedłem 28 kilometrów szlaków wspomnianych Gór Wałbrzyskich i „zdobyłem” na dwa szczyty – Trójgarb oraz Chełmiec, który należy do Korony Gór Polski. Wszystko to wczesnymi porankami aby wrócić na śniadanie do hotelu i celebrować resztę dnia z Magdaleną.

Jeśli nie zrobicie obu wspomnianych szlaków podczas swojego pobytu i zastanawiacie się, który będzie bardziej malowniczy, tak jeśli chodzi o trasę, jak i widoki z góry, zdecydowanie wybierzcie żółty szlak na Trójgarb. Znak pokazuje lekko ponad dwie godziny drogi od kompleksu na szczyt, jednak ktoś kto chodzi szybko, jak ja, zrobi tę trasę w godzinę.

Droga na Chełmiec jest mniej malownicza ale moim zdaniem bardziej męcząca. W zależności od szlaku – czarny jest długi i spokojny, niebieski z kolei wymaga bardzo konkretnej wspinaczki pod koniec. Okolice szczytu są piękne i malownicze ale sam szczyt, otoczony przez drzewa, nie jest równie imponujący jak Trójgarb.

Poznaj jedno z najpiękniejszych uzdrowisk w Polsce

I tak dochodzimy do miejskiego punktu naszej wycieczki a jest nim samo uzdrowisko Szczawno-Zdrój. Nawet jeśli nie planujecie za bardzo po nim chodzić, i tak to zrobicie, gdy zobaczycie jak cudowne jest to miejsce. Pomówmy o nim w zupełnie osobnej części.

Szczawno-Zdrój. Atrakcje pięknego, dolnośląskiego uzdrowiska.

To urokliwe miasteczko położone w Sudetach Środkowych między Górami Wałbrzyskimi a trzema dzielnicami miasta położone jest na wysokości ok. 415 metrów i stanowi nieziemską enklawę spokoju i uzdrowiskowego uroku. Oprócz malowniczej okolicy, posiada ono także try parki o unikatowej roślinności. Opóźniona w tym roku wiosna podarowała nam istny spektakl, którego niezwykłym punktem była obserwacja kwitnących rododendronów, w tym roku spóźniona o miesiąc. Dziewiętnastowieczna zabudowa miasteczka jest przemyślana i urokliwa, połączona z dużą ilością zieleni, wpycha odwiedzających w urlopowy nastrój.

Na początku zauroczyły nas parki. W szczególności Park Szwedzki z początku dwudziestego wieku, do którego weszliśmy prosto z alei kasztanów i krążyliśmy po nim długo szukając ochłody przed pierwszymi, wysokimi temperaturami. Cały kompleks parku posiada niezwykle różnorodną budowę – są w nim wzniesienia, łąki, stawy. To idealne miejsce na odpoczynek od wszelkiego zgiełku, choć tego w Szczawnie-Zdroju, akurat i tak nie ma.

Prosto z parku schodzimy ponownie na brukowany deptak, który prowadzi nas dalej w kierunku zespołu zabudowań zdrojowych pochodzących z XIX wieku. Hala spacerowa robi ogromne wrażenie a cały kompleks dosłownie zaprasza aby usiąść, rozgościć się i celebrować życie.

Po odpoczynku warto wspiąć się na Wieżę Anny, która góruje nad miasteczkiem i spojrzeć na nie z góry. Wtedy nasze oczy docenią kolejny wielki skarb tego miejsca, czyli konsekwentną, przemyślaną i piękną, dziewiętnastowieczną architekturę.

W fascynującą historię miasta i okolic możecie zagłębić się w książkach lub rozmowach z mieszkańcami, a ja tym czasem bardzo Wam polecam wakacje w Szczawnie-Zdroju i jeśli możecie, koniecznie zatrzymajcie się w tym samym miejscu. Dworzysko – mój nowy, polski raj na ziemi!

***

Post powstał jako rezultat zaproszenia nas przez dyrektora obiektu, Szymona Lacha, którego znamy osobiście i który od ponad dwóch lat współtworzy atmosferę tego miejsca.

Rocznik 1985. Hybryda czasów analogowych i cyfrowych, człowiek, który pamięta jak było przed internetem a w internecie czuje się jak ryba w wodzie. Urodzony w Krakowie, w nim wykształcony i z nim zawodowo związany. Po krótkim okresie życia w Chinach, na dobre zajął się normalnym życiem i intensywnym podróżowaniem. Zawodowo specjalista branży podróżniczej, hotelarskiej i rezerwacyjnej.

0 komentarzy dotyczących “Wakacje w Dworzysku. Szczawno-Zdrój i okolice

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.