Mój Kraków Polska

Małopolska na skuterze, czyli mały przepis na wielką majówkę

Wystarczy wypożyczyć jakikolwiek jednoślad w centrum Krakowa i ruszyć poza miasto, aby poznać niesamowity świat Małopolski.

Kiedyś, na początku mojego o Polsce i Świecie blogowania, zasiadałem praktycznie co dzień na ultralekką szosówkę, którą przemierzałem kręte i strome szlaki Małopolski. Kilkadziesiąt kilometrów codziennie, ponad dwieście w weekend. I tak aż do ślubu na afrykańskiej plaży. Wszystko po to, aby zrzucić z siebie zbędne dwadzieścia kilogramów, które z przerażeniem zaobserwowałem podczas pewnej podróży do Indii.

Dziś zrzucać muszę inny ciężar. Ciężar dorosłego życia i intensywnych, zawodowych, uniwersyteckich oraz blogowych wyzwań. Praca umysłowa po kilkanaście godzin dziennie sprawia, że pod koniec tygodnia człowiek poszukuje tak zwanego rozległego resetowania. Ludzie mają na to różne sposoby. Mój jest czarny, ważny 185 kilogramów i nazywa się Piaggio. Wybrałem najcięższy i największy model skutera, na który pozwala mi samochodowe prawo jazdy. I wpadłem po uszy w coś, co w skrócie można nazwać miłością do jednośladów.

To dziś mój najlepszy sposób na bycie z samym sobą i ze swoimi myślami, na nietrzymanie w ręku telefonu i nieodbieranie jakichkolwiek połączeń. To też narzędzie do obserwowania najbliższego świata, a czasem także, do pokazywania go innym lub wybierania się na małe wypady z tymi, którzy podzielają taki sposób odpoczynku.

Podróżując po Małopolsce, Śląsku oraz Słowacji w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zobaczyłem, jak piękny jest świat wokół mnie i jak nieraz łatwo jest przeoczyć wiele wspaniałych miejsc przemieszczając się innymi środkami lokomocji.

W końcu, pomyślałem, jak wielu z Was mogłoby poznać uroki mojego, naszego województwa, wypożyczając w Krakowie skuter i ruszając przed siebie.

Jak chociażby ostatnio, gdy wraz z Kostasem, moim greckim kolegą z pracy, postanowiliśmy ruszyć przed siebie po to, aby poznał swoje obecne miejsce zamieszkania z innej perspektywy, aniżeli tylko tej krakowskiej.

Processed with VSCO with al5 preset

Małopolska bywa bowiem, szczególnie wiosną, latem i jesienią, krainą czasami iście idylliczną. Wypożyczenie chociażby takiej Vespy 125 cc, którą przemieszczał się Kostas, to koszt około 130 złotych, za które odkryjecie miejsca zupełnie zachwycające.

Wyjazd z centrum miasta najsprawniej odbywa się przez Salwator, piękną dzielnicę, w której dane mi było mieszkać przez ponad trzy lata. Mijając prastary klasztor Norbertanek de facto opuszcza się miasto, by po zaledwie dziesięciu kilometrach zaparkować w Piekarach. Z brzegu Wisły rozpościera się w tym miejscu wspaniały widok na klasztor Benedyktynów w Tyńcu, kultowe miejsce, do którego najlepiej dotrzeć wypożyczonym rowerem miejskim.

Zupełnie niedaleko, w Brzeźnicy koło Czernichowa, znajduje się z kolei malowniczy prom, który przewiezie Was przez Wisłę i sprawi, że drogę do Wadowic skrócicie o dwadzieścia cztery kilometry. Nie musicie jednak jechać aż do papieskiego miasta, gdyż zaledwie trzydzieści kilometrów od promu, po przejechaniu przez malownicze krainy w okolicach Marcyporęby, dojedziecie do jednego z najbardziej promowanych przeze mnie miejsc w Małopolsce – Lanckorony.

Dla tych, którzy mają więcej czasu po to, aby eksplorować Małopolskę, obowiązkowym kierunkiem będą nasze piękne góry. A te, które zachwycają mnie najbardziej i niezmiennie, to Beskid Sądecki.

Dotrzecie do niego w prosty sposób przemierzając drogę krajową przez Wieliczkę, Bochnię i Brzesko, by w Okocimiu skręcić w kierunku Sącza. Zanim na dobre zapuścicie się w urokliwych wzniesieniach, które doprowadzą Was do słowackiej granicy w Mniszku nad Popradem, zatrzymajcie się po drodze w mniej znanej Kopalni Soli w Bochni oraz w sądeckim Miasteczku Galicyjskim. W nim, podobnie jak w wielu ciekawych skansenach rozsypanych po województwie, zobaczycie jak wyglądało życie w CK Monarchii Austro-Węgierskiej.

Czasami warto jechać po prostu przed siebie, bez większego celu, po trasach, które sami sobie wytyczamy w swojej wyobraźni. Wtedy, niejako w podzięce, Małopolska odkryje przed nami swoje ukrywane przed innymi skarby.

Jak ów pałac w Bulowicach. Własność prywatna, która kiedyś należała do jednego z najpotężniejszych rodów tego regionu. Zwrócił moją uwagę, ukryty w lesie, ledwo widoczny. Gdy zajechałem na miejsce, poznałem właściciela, spadkobiercę rodu, który akurat odwiedzał miejsce, w którym właśnie kręcono film.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Południe Polski pełne jest zaskoczeń i miejsc tak różnorodnych, że wręcz trudno uwierzyć, że upchnięto je na tak niewielkim obszarze jednego województwa. Od najwyższych gór Polski przez najstarsze kopalnie soli, najbardziej turystyczne i znane świecie miasto Krajów, aż po… pustynię.

Pustynia Błędowska położona kilka kilometrów na północ od Olkusza, to miejsce, które szybko wspina się na liście najciekawszych punktów na mapie naszej krainy. Kiedyś zakrzaczone i zaniedbane, dziś oczyszczone i uporządkowane, przyciąga rzesze turystów. I nie, nie wolno po niej jeździć żadnymi pojazdami mechanicznymi. Zdjęcie wykonane zostało na końcu drogi wjazdowej w miejscowości Chechło.

Processed with VSCO with al5 preset

Podróżując po krętych, asfaltowych szlakach, warto uważać, żeby się nie zagubić lub nie zagalopować, gdyż nagle, zupełnie znienacka, można ocknąć się w… Paryżu.

Paryżu koło Krzeszowic…

Wojażer skuter 8.JPG

4 inne pomysły na wycieczki skuterem po Krakowie, jego okolicach oraz po Małopolsce

1. Kraków na skuterze

Małą i zwinną Vespą przemierzycie z klasą nie tylko stare miasto, ale także poznacie wiele punktów o których pisałem w tekście o innej twarzy nowoczesnego Krakowa.

Albo wjedziecie pod Kopiec Kościuszki w przerwach swoich biznesowych spotkań.

IMG_3987

2. Ojcowski Park Narodowy i Zamek w Pieskowej Skale

Wycieczka w te okolice to jedna z wielu opcji, aby poznać majestatyczne dolinki Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Sam Ojcowski Park to nie tylko wspaniała natura, ale także niesamowity mikroklimat.

Ojcowski Park Narodowy

3. Pieniny i Zamek w Niedzicy

Wyprawa w Pieniny to już długa wycieczka, na którą warto ruszyć z samego rana, aby wrócić w nocy, ale gwarantuję Wam – trasy, widoki oraz miejsca, zwalają z nóg!

Processed with VSCOcam with c7 preset

4. Wadowice i okolice

Wyjazd z Krakowa na Zachód w kierunku Wadowic to nie tylko spokojna, niedaleka wycieczka, ale także nieziemskie widoki i miejsca takie jak: Kalwaria Zebrzydowska, Lanckorona, Jezioro Żywieckie i wiele innych.

9f6c493eaa09d9e13c52116fcdab739bbazylika-jana-pawla-2-1

A Wy co polecacie skuterowym zapaleńcom, aby zobaczyli w Małopolsce? Sam z chęcią skorzystam!

Wierzę, że dla poznania świata równie ważne są historie, nie tylko przewodniki. Wierzę, że świat interesujących tekstów jest równie ciekawy, jak świat oglądany z bliska, na miejscu. Pochodzę z Krakowa, który jest dla mnie miejscem o niesamowitej energii. Lubię do niego wracać, nie tylko po to, by napisać historie z podróży, ale także po to, by docenić zwykłe życie pośród znajomych i przyjaciół.

1 komentarz dotyczący “Małopolska na skuterze, czyli mały przepis na wielką majówkę

  1. Grzegorz

    Bardzo dobry pomysł aby pójść nieco „pod prąd”, zwłaszcza w tradycyjnie obleganych terminach. Ja akurat byłem w tym czasie w Krakowie i niestety do większości atrakcji nie można sie dostać – „biletów brak”.

    Polubienie

Masz pytania? Chcesz coś dodać? Skomentuj poniżej

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s