Słowacja

Špania Dolina. Najpiękniej położona wioska Słowacji

Špania Dolina to z pewnością jedna z najbardziej malowniczo położonych miejscowość w naszej części Europy.

Pewne punkty na mapie zajmują szczególne miejsca w naszych osobistych rankingach i wspomnieniach. Tak bywa u mnie ze Słowacją, do której od lat docieram, rzec można, na raty. Odkrywam w niej miasteczka, niesamowitą naturę a także urokliwe wioski. Do niedawna najpiękniejszą słowacką wioską był dla mnie Vlkolinec, także jeśli chodzi o jego położenie, jednak od tego miesiąca w wiejskich rankingach najpiękniej położoną miejscowością u naszych południowych sąsiadów, jest Špania Dolina. I do tego miejsca chciałbym Was dzisiaj zaprosić, aby przy okazji pokazać Wam, że nawet w czasach zamknięcia możliwe jest lokalne, niedalekie, niespieszne podróżowanie do nieoczywistych i spokojnych miejsc.

Špania Dolina przewinęła się przez mikrosekundę w ostatnim filmie promocyjnym Słowacji, na który trafiłem krótko przed kilkudniową podróżą po tym kraju. Wystarczyło, aby od razu wejść w wyszukiwarkę, otworzyć mapę i wyruszyć tam przy pierwszej możliwej okazji.

W niepewnym czasie pełnym zamykających się granic i dynamicznych regulacji, bliskość naszych południowych sąsiadów sprawia, że człowiek może wyruszyć w drogę w ostatniej chwili z poczuciem, że musi się to udać, że w każdej chwili można wrócić. Udała się więc nasza ostatnia podróż po Słowacji oraz odwiedziny w tejże miejscowości. Padało, cały czas w drodze, i przestawało, gdy otwieraliśmy drzwi samochodu. A gdy wdrapaliśmy się na wzgórze, z którego rozpościera się panorama na całą dolinę, chmury dosłownie na chwilę rozchyliły się i wpuściły przez wyrwę całą masę słońca.

Miejscowość znajduje się na pograniczu Niskich Tatr i Wielkiej Fatry na wysokości 728 metrów nad poziomem morza w dolinie, otoczona przez wysokie wzgórza z trzech stron około 11 km na północ od Bańskiej Bystrzycy. Niegdyś słynny na całą Europę ośrodek bogatych złóż rud miedzi, obecnie kusi swoim naturalnym, górskim krajobrazem.

Do tej urokliwej miejscowości dotarliśmy w drodze z Bańskiej Szczawnicy do Małej Fatry, tuż po odwiedzinach w Bańskiej Bystrzycy. Współczesna miejscowość, która kiedyś przez dziesięciolecia była miejscem wydobycia rudy miedzi, dziś jest przede wszystkim swoistym rezerwatem zabytków architektury ludowej, jednak nie skansenem. To żywe miejsce, w którym mieszka sto kilkadziesiąt osób i w którym powstają kolejne, nieraz bardzo stylowe, drewniane budynki oraz miejsca, w których zaszyć się mogą docierający tu turyści.

Przybywając do centrum wsi na rozległy i pusty plac i parking, na którym jedyni ludzie to kilku starszych mieszkańców popijających piwo w lokalnej knajpie na zewnątrz, od razu widać wszystkie punkty, które nas, odwiedzających, mogą zainteresować.

Murowane obiekty to w większości dziewiętnastowieczne pozostałości po industrialnej działalności wydobywczej, która choć trwała w tym miejscu przez prawie pięćset lat, zakończyła się wraz z upływem XIX wieku. Najbardziej charakterystyczną budowlą związaną z wydobyciem miedzi na tym obszarze jest klopačka, renesansowa siedziba nadzoru kopalni. Ze stojącej za nią wieży słuchać było przez wieki dźwięk nawołujący górników do pracy.

Nad centrum wsi góruje z kolei niesamowicie piękny gotycki Kościół Przemienienia Pańskiego pochodzący z XIII wieku. Jego charakterystyczna wieża oraz białe mury pięknie komponują się z tłem doliny i okalającymi ją górami. Niestety, jak często bywa, gdy podróżuje się po kraju w środku tygodnia, do środka nie dało się wejść. To jedyna, czasami irytująca cena za to, że mamy jakieś miejsce tylko dla siebie.

Cały majestat tej starej budowli podziwiać możemy z jednego z punktów widokowych ponad miejscowością. Spacer do tego miejsca to świetna okazja na mini trekking i rozprostowanie kości przed dalszą podróżą. Rozpoczynamy od wspinaczki po stu sześćdziesięciu zadaszonych schodach, które łączą główny plac z kościołem. Po obejściu kompleksu świątynnego, rozpoczynamy dalszy spacer w kierunku charakterystycznej, kamiennej hałdy górującej nad miastem. To po dotarciu do tego punktu widokowego, zachmurzone niebo zaserwowało nam piękny spektakl światła.

Ze szczytu tak zwanego wysypiska szybu Maksymiliana rozciąga się piękny widok na okoliczne góry. Stamtąd możemy ruszyć dalej na szlak historycznego górnika, który prowadzi turystów do szybów ukrytych w okolicznych lasach. Podążając drużkami położonymi na wzgórzach po prawej stronie (patrząc na kościół), dotrzemy ponownie do centrum wsi, gdzie podziwiać można wiele pięknie zachowanych, drewnianych domów, w których, w przeciwieństwie do skansenów, wciąż istnieje życie.

Po kilku godzinach w miejscowości Špania Dolina dotarło do nas, jak niewiele nam potrzeba we współczesnych czasach, jak bardzo szybko uczymy się doceniać małe piękno, które mamy na wyciągnięcie ręki. Przed nami był kolejny, niesamowity punkt naszej podróży, czyli góry Mała Fatra, ale o tym już w kolejnej opowieści.

Tymczasem zobaczcie film, który zainspirował mnie do odwiedzenia tego miejsca i który świetnie podsumowuje moją wielką miłość do Słowacji! 🇸🇰

Rocznik 1985. Hybryda czasów analogowych i cyfrowych, człowiek, który pamięta jak było przed internetem a w internecie czuje się jak ryba w wodzie. Urodzony w Krakowie, w nim wykształcony i z nim zawodowo związany. Po krótkim okresie życia w Chinach, na dobre zajął się normalnym życiem i intensywnym podróżowaniem. Zawodowo specjalista branży podróżniczej, hotelarskiej i rezerwacyjnej.

1 komentarz dotyczący “Špania Dolina. Najpiękniej położona wioska Słowacji

  1. windmillshunter

    Zdecydowanie ten rok nauczył nas pokory w podróżowaniu. Ja również zaczęłam doceniać najbliższą okolicę i to taką naprawdę najbliższą, zaraz za płotem mojego domostwa. Bardzo ładna ta Špania Dolina widziana Twoimi oczyma, Takie czerwone, ładne 😉 grzyby znalazłam też dziś podczas mojego spaceru w „moim angielskim” lesie:) .

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.