Europa Hiszpania

Malaga. Brama do Andaluzji, miasto sztuki, Banderasa i Picasso

Przewodnik i pierwszy odcinek z serii roadtrip po Andaluzji. Rozpoczynamy od Malagi, do której dociera samolotami większość turystów z Polski.

Więcej jest lotów z Polski do Malagi, aniżeli do Sewilli. To zaś czyni to miasto swoistą bramą do magicznej Andaluzji, chyba najpiękniejszej części Hiszpanii, do której dotarliśmy na kilka dni w maju, aby poznać esencję jednego z najczęściej odwiedzanych państw świata.

Andaluzja to z kolei jedna z najczęściej odwiedzanych części Hiszpanii, w której paradoksalnie, jedna trzecia przyjezdnych nie wychodzi poza prowincję Malaga, a nawet poza słynne Costa del Sol, jedno z najbardziej turystycznych miejsc na naszej planecie. Wiele osób, które postanawia tutaj spędzić swoje wakacje, na które najczęściej wybiera się z opcją All Inclusive, nie ma zielonego pojęcia o tym, jakie atrakcje kryje w sobie kraina, do której właśnie przylecieli. Dla wielu liczy się bowiem tylko to…

Tym czymś jest Costa del Sol – Wybrzeże Słońca, czyli wszystko położone na zachód od stolicy prowincji – Malagi.

Spoglądając na miejsca, do których zjeżdża się cała Europa, trudno uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie znajdowało się tutaj absolutnie nic poza rozsypanymi na wybrzeżu wioskami rybackimi. To, co dziś oglądają odwiedzający jest efektem planu ostatniego dyktatora Hiszpanii – generała Franco, który w latach 60. ubiegłego wieku postanowił stworzyć europejską Florydę – obszar, który ściągnąć miał nie tylko turystów, ale przede wszystkim ich pieniądze, których potrzebowała pogrążona w kryzysie Hiszpania. Cel osiągnięto z nadmiarem. Nie tylko stworzono kurortową, betonową dżunglę, ale także, w nieodwracalny sposób, zniszczono wiele ekosystemów wybrzeża oraz przeobrażono niegdyś dziewicze obszary w coś, co trudno uznać za wybitne osiągnięcie urbanistyczne ludzkości.

Jako ludzie, którzy nie mieli to tej pory okazji (oraz pragnienia) wyjazdu gdziekolwiek z biurem podróży, byliśmy zszokowani tym, czym jest Costa del Sol. O ile czasami pojawiała się u nas kusząca myśl o wyjeździe na zorganizowaną wycieczkę, o tyle ten wyjazd skutecznie ją wyrugował. Plaże na zachód od Malagi są bowiem czymś dalekim od tego, co pokazują foldery turystycznych biur podróży. To, co widzieliśmy, w skrócie wygląda tak…

Na takim właśnie wyobrażeniu okolic, w których rozpoczynaliśmy nasz roadtrip po Andaluzji, cierpi Malaga, miasto często po prostu pomijane przez tych, którzy przyjeżdżają do betonowej dżungli Costa del Sol oraz tych, dla których lotnisko w Maladze jest jedynie pierwszym przystankiem w drodze do eksplorowania Andaluzji.

Warto jednak, przed ruszeniem w dalszą drogę, poświęcić chwilę dla Malagi, która pięknie odwdzięczy się nam za poświęcony jej czas. Choć zewsząd otaczają ją betonowe potwory masowego przemysłu turystycznego, sama Malaga to swoista oaza w oceanie komercyjnego szaleństwa.

Stare miasto pełne jest życia i młodości, zaś eleganckie nadmorskie bulwary pełne spacerowiczów, koncertów i wszelkiej maści wydarzeń kulturalnych, wyśmienitej kuchni oraz świetnych muzeów i instytucji kultury, od razu porywają człowieka do codziennej rzeczywistości tego na wskroś hiszpańskiego miasta.

Miasta, z którego pochodzą dwa znane każdemu nazwiska – Pablo Picasso oraz Antonio Banderas. O tym pierwszym słów kilka później.

Malaga – miasto pasjonującej historii

Sięga ona daleko w ósmy wiek przed Chrystusem, do czasów, gdy Fenicjanie założyli miasto znane wtedy jako Malaka. Swój czas intensywnego rozwoju przeżyło ono za czasów Imperium Rzymskiego, jednak prawdziwą transformację przeszło ono za panowania Maurów. Arabscy władcy, którzy panowali w nim od VIII wieku naszej ery podnieśli miasto do rangi najważniejszego portu na Półwyspie Iberyjskim.

teatr rzymski malaga.JPG

Po rekonkwiście, czyli odbiciu terenów dzisiejszej Hiszpanii przez królów chrześcijańskich, miasto stało się ważnym ośrodkiem handlu z dopiero co odkrywanym Nowym Światem. Jakieś czterysta lat temu rozpoczął się jednak okres powolnego upadku miasta, które wróciło na swoje wcześniejsze tory szybkiego wzrostu dopiero w latach 50. minionego wieku.

Tym czymś, co sprawiło, że Malaga ponownie zakwitła, okazała się masowa turystyka rozwijające się w obszarze Costa del Sol. I choć przez długi czas Malaga była jedynie przystankiem w drodze do kurortów położonych kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów od miasta, dziś z każdym rokiem oferuje ona coraz więcej powodów, aby wpaść chociażby na jeden dzień.

Co warto zobaczyć w Maladze?

Malaga to miejsce trochę inne od pozostałych w Andaluzji, do których docieraliśmy przez kilka dni naszego roadtripu. Nie znajdziecie w niej takiej ilości zabytków, jak chociażby w Sewilli, dlatego też do Malagi warto wybrać się z nastawieniem na spokojne spacery w stylu slow life połączone z eksplorowaniem lokalnych przysmaków i świetnych miejsc kulinarnych. Całe miasto dosłownie pachnie pomarańczami, co tylko wzmaga w człowieku potrzebę doznać smakowych.

Zapoznanie z miastem warto rozpocząć od spaceru po urokliwym starym mieście. Ten zaś nierozerwalnie wiąże się z kulinarnymi przystankami w barach, które serwują znakomite tapas. Najlepsze z nich znaleźć można przy Plaza de la Marced, Calle Granada oraz Plaza de la Constitucion. Próbując dania lokalnej kuchni, warto spróbować lokalne słodkie wina, z których słynie region.

Jeśli chodzi o zabytki, głównym punktem, od którego należy rozpocząć wycieczkę po mieście jest Alcazaba, czyli twierdza arabskich władców górująca nad Malagą. To z niej zarządzano strukturami państwowymi aż do czasów, gdy Chrześcijanie odbili arabską część Półwyspu Iberyjskiego. Krótko po tym korzystali z niej także władcy hiszpańscy jak Izabela Kastylijska wraz z Ferdynandem Aragońskim, jednak już w XVIII wieku twierdzę porzucono i przekształcono w dzielnicę mieszkaniową dla ubogich. Powyżej Alcazaby znajduje się Zamek Gibralfaro, który pełnił w przeszłości ważną funkcję obronną, dziś zaś stanowi główny punkt widokowy na miasto.

Na uwagę zasługuje także słynna Katedra w Maladze, zwana przez mieszkańców pieszczotliwie La Manquitą, czyli jednoręką. Budowana przez ponad 250 lat, nadal pozostaje one nieukończona, gdyż w XVIII wieku zabrakło funduszy na prace. Budowla jest prawdziwą mieszanką stylów architektonicznych, zaś monumentalne wnętrze zachwyci miłośników budowli sakralnych.

Katedrę otaczają urokliwe uliczki, zaś samo wnętrze, pomimo niekompletności fasady zewnętrznej, robi niesamowite wrażenie.

Malaga – miasto sztuki

To, co jednak współcześnie definiuje Malagę najmocniej, w moim zupełnie subiektywnym ujęciu, to sztuka, fajny do niej stosunek i ogromna oferta dla osób zorientowanych na ten rodzaj zwiedzania i poznawania lokalnej kultury. Dwa punkty na kulturalnej mapie miasta wyróżniają się i wbijają w pamięć – Centre Pompidou Malaga oraz przede wszystkim – Museo Picasso.

Do pierwszego z nich warto wpaść tuż po wizycie w Alcazabie. Położona nad portem i mariną strefa kultury to miejsce pełne życia i sztuki w akcji, która nie tylko nas otacza, ale także bawi się z nami, zmusza do myślenia, a gdy myśleć nie chcemy, pozwala zrelaksować się przy muzyce na żywo, którą ciągle słychać w tej części miasta.

Malaga dosłownie ocieka sztuką. Od Centre Pomidou Malaga, przez Muzeum Sztuki Współczenej, miejski performance, grafitti, sztukę młodych wystawianą w marinie, aż po najsłynniejsze – Museo Picasso.

O ile pierwszy punkt dla wielu stanowić będzie jedynie niezwykle fotogeniczny przystanek w spacerach po mieście, o tyle każdy, kto odwiedza Malagę, powinien odwiedzić Museo Picasso.

Muzeum znajduje się w odrestaurowanym, szesnastowiecznym pałacu hrabiów Buenavista. Prezentuje ono ponad 200 dzieł Picassa podarowanych tej instytucji przez jego spadkobierców – synowej Christiny Ruiz-Picasso oraz wnuka Bernarda Ruiz-Picasso.

Ekspozycja prowadzi nas przez całą twórczość artysty od początków jego działalności aż do ostatniego namalowanego przez niego dzieła – „Mężczyzna, kobieta i dziecko” z 1972 roku.

Pablo Picasso urodził się o 23:15 dwudziestego piątego października 1881 roku w domu położonym przy ulicy  Plaza de la Merced 15 nieopodal muzeum. Jego ojciec, Jose Ruiz Blasco był nauczycielem sztuki, zaś matka pochodziła z rodziny winiarskiej. Jego ojciec od początku wiedział, iż Pablo zostanie malarzem. W czasie, kiedy w Maladze rozwijał się prężnie przemysł tekstylny, rodzina Picassa zmuszona była do wyjazdu na północ Hiszpanii. Dopiero tam ojciec młodego Pablo uzyskał posadę nauczycielską pozwalająca mu utrzymać rodzinę.

Picasso miał dziesięć lat, gdy opuścił Malagę i rozpoczął swoją życiową podróż przez wielkie miasta Europy. Malaga nie zapomniała jednak o swoim największym artyście i po dziś dzień pielęgnuje jego pamięć.

Malaga – informacje praktyczne

  • Na zwiedzanie miasta i jego głównych atrakcji wystarczy jeden cały dzień.
  • Ze względu na dużą ilość prac drogowych i inwestycyjnych w mieście, wiele osób parkuje samochody na jednej ze stacji miasteczek Costa del Sol i przejeżdża do centrum Malagi kolejką łączącą wszystkie miejscowości wybrzeża z Malagą. Koszt kolejki jego najczęściej niższy aniżeli koszt parkingu w mieście.
  • Malaga oraz cały otaczający ją obszar, jest świetnie skomunikowana siecią dróg, po których najlepiej przemieszcza się samochodem.

 

Seria tekstów z Andaluzji powstaje przy współpracy z Malaga U Drive – polską wypożyczalnią aut w Maladze, dzięki której tanio, sprawnie i zupełnie niezależnie zwiedzicie Andaluzję.

 

 

Wierzę, że dla poznania świata równie ważne są historie, nie tylko przewodniki. Wierzę, że świat interesujących tekstów jest równie ciekawy, jak świat oglądany z bliska, na miejscu. Pochodzę z Krakowa, który jest dla mnie miejscem o niesamowitej energii. Lubię do niego wracać, nie tylko po to, by napisać historie z podróży, ale także po to, by docenić zwykłe życie pośród znajomych i przyjaciół.

17 komentarzy dotyczących “Malaga. Brama do Andaluzji, miasto sztuki, Banderasa i Picasso

  1. Pingback: Sewilla. Smak, zapach i dźwięk stolicy Andaluzji – wojażer

  2. Kilka razy zdarzyło nam się pojechać na all inclusive i nie wykluczam, że jeszcze tak pojedziemy. Jednak jeśli miałabym odwiedzić Malagę, to tylko na własną rękę i pochodzić tam gdzie bym chciała we własnym tempie.

    Polubienie

  3. Oj tak! Potwierdzam. Malaga jest niezwykła. Może nie zachwyca stricte samymi plażami, ale pozostałe atrakcje miasta są naprawdę ciekawe. Na nas ogromne wrażenie wywarła Starówka – ma w sobie jakąś magię 😉

    Polubienie

  4. Pingback: Pueblos blancos. Białe wioski Andaluzji najpiękniejszym wymysłem turystyki – wojażer

  5. Malaga pięknie wygląda na Twoich zdjęciach! Uwielbiam te kolory. Bez bicia przyznaję, że jednak bardziej interesują mnie spacery po mieście, szczególnie po klimatycznych uliczkach, niż galerie sztuki. Jak już kiedyś wybiorę się w tamte strony to na pewno poświęcę jeden dzień na Malagę 🙂

    Polubienie

  6. Faktycznie potraktowaliśmy Malage troche po macoszemu i po małym spacerze szybko uciekliśmy poza miasto. Było wściekle gorąco. Kiedyś planuje tam jednak wrócić

    Polubienie

  7. Piękny obraz Malagi rysuje się z Twoich zdjęć i opowieści. Tylko zastanawia mnie czy ten jeden dzień to tak faktycznie wystarczy, czy musisz robić to wszystko w biegu?

    Polubione przez 1 osoba

  8. Malaga i reszta Andaluzji to piękne miejsca, ale mnie osobiście najbardziej zachwyca północ Hiszpanii. Zwłaszcza Asturia i Kantabria, wraz z ich cudnym, trochę bardziej surowym wybrzeżem.

    Polubienie

  9. Monika

    Bardzo fajnie, ciekawie opowiedziane o Maladze, to piękne, trochę niedocenione miasto. Oprócz Andaluzji polecam też
    pn. Hiszpanie: kraj Basków, Asturie-zupełnie inna a jednocześnie cudowna, zielona☺️

    Polubione przez 1 osoba

  10. Jak zawsze świetnie napisane. Zdjęcia słoneczne jak piękne południe Hiszpanii. Byłam w Maladze bardzo dawno temu służbowo i ogladalam je raczej z okien biurowca. Myślę, że muszę tam jeszcze wrócić.

    Polubione przez 1 osoba

  11. Málaga faktycznie jako przystanek…czeka Sevilla, Cordoba,Granada. Dla mnie osobiście najpiękniejsza czesc Hiszpanii. Jak ktoś pojedzie zima można zarezerwować 2 dni na Sierra Nevada. Malutki ośrodek narciarski. Uroczy. Przy dobrej pogodzie będziemy mieć widok na góry Atlas w Maroku. Wzgórza Sacramento, Alhambra..byłam wiele razy i ciągnie z powrotem..

    Polubione przez 1 osoba

    • Owszem, Sewilla była wspaniała, podobnie jak wszystkie inne miejsca i miasta, które odwiedziliśmy podczas roadtripu po Andaluzji, dlatego Malaga to owszem, punkt startowy, ale skoro człowiek do niej przylatuje, to dlaczego by jej nie zobaczyć 🙂 Myślę, że było warto!

      Polubienie

      • Zgadzam sie. Warto, chociazby po to aby miec wlasne zdanie, zobaczyc na wlasne oczy. A byc moze odkryc miejsce w jakie sie turysta nie zapuszcza….Pozdrawiam, i wielkie dzieki za bloga. czyta sie z przyjemnoscia.

        Polubienie

Masz pytania? Chcesz coś dodać? Skomentuj poniżej

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s