Site icon Wojażer

Azory, wyspa Sao Miguel. Przewodnik tematyczny i informacje praktyczne

Azory to jedno z tych miejsc, które pochłonęło nas całkowicie. Być może to ta nazwa, która od dziecka pobrzmiewa w uszach osoby pochodzącej z Krakowa. Tak, mamy w Krakowie dzielnicę o tej właśnie nazwie. Nie mamy Ugandy, nie mamy Paragwaju, nie mamy Kambodży, ale mamy Azory. I jeszcze Meksyk mamy, na Nowej Hucie taki przystanek o wielkiej sławie. Nie wiem, być może to po prostu ta odległość, i usytuowanie gdzieś na środku Atlantyku, takie bajkowe, zupełnie dalekie. Tak marzyłem o tych wyspach od lat, aż w końcu dotarłem do nich w tym roku. W ostatnich tekstach opowiadałem o jednej z nich – Sao Miguel – największej wyspie archipelagu dziewięciu wysp rozrzuconych na długości sześciuset kilometrów, gdzieś po środku oceanu. Dziś postanowiłem napisać mini przewodnik dla wszystkich tych, którzy rozważają odwiedzenie tego rejonu świata. O Azorach leniwie, bez pośpiechu i bez zobowiązań, albowiem te portugalskie wyspy oczą jednego – nie spiesz się, zwolnij, po prostu ciesz się życiem.

Jak dostać się na Azory (Sao Miguel)?

W zasadzie sprawa jest prosta. Należy kupić kajak, łódkę lub motorówkę, zrobić zapasy i ruszyć przez ocean. To przepis na bycie bohaterskim podróżnikiem, jednak nie oszukujmy się, sto procent przybywających na Azory, dociera tam samolotem. Do niedawna nie był to najtańszy kierunek, gdyż obsługiwany był głównie przez TAP Portugal oraz azorskie linie SATA. A jednak i tam dotarły w końcu nasze dobrze wszystkim znane tanie linie lotnicze – Easyjet oraz Ryanair.

Tanie linie lotnicze latają na największą z dziewięciu wysp azorskich, na Sao Miguel, gdzie znajduje się obecna stolica regionu autonomicznego i największe miasto archipelagu – Ponta Delgada, do której dolecimy z:

Z doświadczenia wiem, że najniższe ceny (i tu rzecz oczywista) upolować można w niskim sezonie i tak naprawdę wszystko zależy od tego, jak tanio uda się nam dolecieć z Warszawy do Lizbony, gdyż same loty ze stolicy Portugalii, raczej drogie nie są.

W naszym przypadku trasa lotu przedstawiała się następująco: Warszawa – Lizbona (Ryanair), Lizbona – Ponta Delgada, Azory (Ryanair), Ponta Delgada – Funchal, Madera (SATA), Funchal – Lizbona (Easyjet), Lizbona – Warszawa (Ryanair). Koszt wszystkich biletów zamknął się w kwocie około 800 złotych za osobę, z czego najdroższym biletem był ten z Warszawy do Lizbony.

Aby dostać się z Sao Miguel na pozostałe wyspy archipelagu, należy zakupić bilety lotnicze w azorskich liniach SATA, gdyż odległości między Sao Miguel a pozostałymi większymi wyspami, są po prostu za duże.

Gdzie spać na Azorach (Sao Miguel)?

Azory to nie Kanary, to także nie Madera, to nie Sycylia i to także nie Majorka. Azory są inne, kameralne, nadal odrobinę ukryte przed światem. Nie znajdziecie tam wielkich kompleksów hotelowych, gdyż lokalny rząd autonomiczny postawił na rozwój zupełnie innego rodzaju turystyki. Ma być kameralnie i ma być blisko natury. Dlatego też znajdziecie na Sao Miguel wiele małych hotelików i pensjonatów i jak zawsze, polecam szukać przez portale rezerwacyjne. Są także apartamenty i pokoje, które możecie znaleźć przez AirBnB, więc opcji jest wiele, chociaż nie jakaś masa.

My postanowiliśmy cały pobyt spędzić w kameralnym hotelu w centrum Ponta Delgada. Po pierwsze, wyspa jest niezwykle mała i łatwo można wybrać sobie jedno miejsce jako punkt wypadowy, do którego wraca się wieczorem. Po drugie, kameralność Azorów polega na tym, iż największe miasto archipelagu – Ponta Delgada – w porównaniu do miast na kontynencie, sprawia wrażenie sennego, malutkiego miasteczka. Wszystko inne na wyspie jest jeszcze mniejsze i jeszcze bardziej senne. Jakkolwiek kochamy z Magdaleną naturę, na koniec dnia lubimy wrócić do miasta, gdzie po całym dniu zwiedzania, można spotkać mieszkańców i porozmawiać o wszystkim i niczym przy dobrym piwie lub winie.

Hotel Alcides, miejsce, w którym się zatrzymywaliśmy, polecamy z największą przyjemnością. To chyba jedna z najbardziej żywych ulic stolicy wyspy (choć porównana do Krakowa wygląda jak najbardziej senna uliczka na Kazimierzu), gdzie znajdują się dwa bary i dwie restauracje, w tym nasza, przyhotelowa, która jest częścią rodzinnego biznesu prowadzonego od lat pięćdziesiątych. Azorski stek, który serwują u siebie podczas wieczornych kolacji, jest najlepszym mięsem wołowym, jakie do tej pory jadłem. Sala restauracyjna pełna była Portugalczyków i Azorczyków, co dobrze świadczy o miejscu i jest najlepszą rekomendacją.

Jaki klimat panuje na Azorach (Sao Miguel)?

Azory to nie Kanary, powtórzę to raz jeszcze. To nie Majorka i nie Sycylia. To nie jest miejsce na plażowanie i nie jest gwarantem słonecznej pogody, która sprawi, że wrócimy z piękną opalenizną. Azory, zlokalizowane na środku Atlantyku, pełne są niespodzianek. Możliwe jest wszystko od pięknego słońca, przez lekki deszcz, aż po wielkie ulewy i sztormy. Mieliśmy ogromne szczęście, gdyż przylecieliśmy tam w drugiej połowie lutego, tuż po czasie pełnym sztormów, kiedy pogoda uspokoiła się na tyle, by zaserwować nam piękne, słoneczne dni z temperaturą między 14 a 19 stopni. Minimalne temperatury oscylują tam wokół 10 stopni, zaś maksymalne niezwykle rzadko przekraczają 25 stopni. Warto zawsze mieć ze sobą lekką, przeciwdeszczową kurtkę, jednak jedno jest pewne – na Azorach nie zamarzniemy!

Jak zwiedzać Azory (Sao Miguel)?

Opcji jest wiele. Można na rowerze, choć sporo zależy od pogody. Przy mocnych sztormach, będzie to praktycznie niemożliwe. Warto zadbać o dobrą kondycję przed wyjazdem, gdyż podjazdy na Sao Miguel onieśmielają!

Niestety zwiedzanie skuterem nie należy do szczególnie rozpowszechnionych na wyspie, a wszystko, ponownie, przez silne wiatry, które potrafią targać wyspami i przy okazji, stwarzać zagrożenie dla osób podróżujących w ten sposób.

Sao Miguel posiada dobrze zorganizowany system transportu publicznego opartego na autobusach, jednak największą wygodę i niezależność gwarantuje samochód. Wynajem auta kosztuje od 19 do 25 Euro za dobę, w zależności od modelu, jaki wybierzemy. Jak zawsze w przypadku wysp, postanowiłem wynająć pojazd w lokalnej wypożyczalni, gdyż nie blokują oni żadnych sum na karcie kredytowej ani też nie wymagają żadnych przedpłat z góry.

Alternatywnym sposobem podróżowania po wyspie (tylko dla mężczyzn) może być pielgrzymka Remeiros, o których pisałem w ostatnim tekście.

Żałuję też, że przedwojenny projekt tramwaju jeżdżącego przez wyspę, nie doszedł do skutku, gdyż byłby to genialny sposób przemieszczania się po Sao Miguel. Historie tramwaju, który nie powstał znajdziecie tutaj.

Co warto zobaczyć na Azorach (Sao Miguel)?

Na upartego, Sao Miguel da się przejechać dookoła od rana do wieczora. To Tylko z grubsza 230-250 kilometrów. Oczywiście nikomu nie polecam takiego odwiedzania wyspy, jednak chciałem pokazać, jak małe jest to miejsce, i jak bardzo powoli możemy je zwiedzać. Każdego dnia naszego pobytu na wyspie możemy wybierać sobie różne jej części i jechać tam po to, by pójść na spacer, by posiedzieć na łonie natury, by po prostu popatrzeć przed siebie.

Bazując na powyższej mapie, postanowiłem przytoczyć kilka zdjęć miejsc, do których warto dotrzeć podczas pobytu na Sao Miguel. Kolejność zdjęć przedstawia się następująco: wyruszamy z Ponta Delgada i przesuwamy się zgodnie z ruchem wskazówek zegara dookoła wyspy. 

Ponta Delgada, stolica Azorów

Stolica archipelagu i największe jego miasto to miejsce, którego nie warto lekceważyć. Wszyscy, jak to bywa w przypadku wysp oszałamiająco pięknych, mówią, iż wystarczą dwie godziny i można jechać dalej. Owszem, wystarczą, ale warto po całodniowych wypadach powracać i cieszyć się wyspiarskim, powolnym miejskim życiem. Wieczorem warto wpaść na rybę do Restaurante Bar Alianca na R. do Açoreano Oriental 23. Spotkamy tam codziennie te same twarze, lokalsów zajadających się najlepszymi stekami z ryb, oraz turystów, którzy trafili do tego miejsca przypadkiem i wracali następnego dnia ponownie, aby zjeść domową, azorską kuchnię. Na drinka, wino lub piwo, warto wpaść do baru na rogu R. Machado dos Santos i R. Hintze Ribeiro. Najlepiej w czasie meczów, które lecą tam wieczorem, w południe, rano i popołudniu. Warto przejść się na spacer po mieście pełnym urokliwych, wąskich uliczek, małych sklepików i budynków pełnych street artu.

Azorską herbatę oraz historię wyspy, warto poznać siedząc w kawiarni Louvre Michaelense.

Ponta Delgada
Laguna Sete Cidades

Laguna Sete Cidades to ikona azorskiej wyspy Sao Miguel, miejsce, które pojawia się na wszystkich zdjęciach i folderach z archipelagu. Pełne jest ścieżek spacerowych i trekkingowych wokół powulkanicznych jezior na zachodzie wyspy. Warto poświęcić dzień lub więcej na ten cud natury, który urzeka od samego początku.

Po godzinach spaceru warto zajść do miejscowości Sete Cidades położonej na dnie krateru, w której znajdziemy lokalną restaurację Lagoa Azul. Warto do niej wpaść w weekend, gdy masa mieszkańców wyspy oraz portugalskich turystów wpada na bufetowy lunch – za 11 Euro jesz ile możesz i pijesz tyle wina, ile jesteś w stanie wypić. Domowe, azorskie wino serwowane do ośmiorniczek, ryb i wołowiny hodowanej na wyspie, smakuje wyśmienicie. Jakość jedzenie w cenie, którą trudno znaleźć w kontynentalnej Europie.

Sete Cidades
Sete Cidades
Sete Cidades
Czarna plaża w Mosteiros

Podążając dalej po wyspie trafiamy do miejsca, które chwilami przypomina bardziej Islandię, aniżeli Azory. Uznawane za najładniejszą czarną plażę w tym regionie, rzeczywiście urzeka skalistym wybrzeżem, formacjami skalnymi oraz surferami, którzy próbują swoich sił na mocnych, atlantyckich falach. Warto wpaść na chwilę, by posiedzieć nad oceanem i po prostu nic nie robić.

Mosteiros
Mosteiros
Mosteiros
Lagoa do Fogo, miejsce, w którym można zmarznąć

Kolejne pocztówkowe miejsce wyspy Sao Miguel. Najwyżej położone jezioro na wyspie (580 metrów) to zarazem punkt, w którym temperatura spada do najniższego poziomu. 9 stopni oraz silny wiatr uświadamiają najmocniej, że Azory to nie Kanary. Lagoa do Fogo to kolejne miejsce, gdzie można wybrać się na niesamowite spacery blisko natury. Warto jednak zabrać ciepłe ubrania.

Lagoa do Fogo
Caldeira Velha, gorące źródła ukryte w lesie

Wracając z zimnego i wietrznego punktu, jakim jest Lagoa do Fogo, warto zatrzymać się w połowie drogie i przycupnąć na parkingu zlokalizowanym przy krętych drogach wiodących z gór. Caldeira Velha to cudowne miejsce ukryte w gęstym, azorskim lesie. Za drobną opłatą wchodzimy do krainy ciszy, do miejsca, które chroni przed wiatrem i ogrzewa gorącymi źródłami. To jedno z dwóch najbardziej znanych miejsc na wyspie, gdzie można zrelaksować się w ciepłych, naturalnych wodach.

Caldeira Velha
Caldeira Velha
Caldeira Velha
Miradouro de Santa Iria

Wracając z relaksującej kąpieli w Caldeira Velha i kontynuując podróż przez wyspę w kierunku wschodnim, warto zatrzymać się na moment w punkcie widokowym Santa Iria. To tam, spoglądając w prawo i lewo, widać piękne uformowanie linii brzegowej Sao Miguel. Widać także, jak bardzo rozwinięte jest rolnictwo na tej wyspie. gdyż po horyzont rozciągają się pola uprawne lub łąki, na których wypasa się bydło. Czuć spokój i słychać ciszę.

Miradouro de Santa Iria
Miradouro de Santa Iria
Pola Herbaciane – Porto Formoso oraz Cha Gorreana

Jeden ze skarbów Azorów. Herbata produkowana w Europie sama w sobie jest atrakcją, której nie warto opuścić. Podążając północnymi drogami wyspy w kierunku wschodnim najpierw trafiamy na kameralne pola herbaciane w Porto Formoso, by następnie trafić do najbardziej znanej fabryki herbaty w Europie – Cha Gorreana.

O tych miejscach wspominał w jednej z ostatnich historii o Azorach – historia czasów imperialnych zamknięta w naparze. 

Cha Porto Formoso
Cha Gorreana
Nordeste, najlepsze Pastel de Nata, jakie jedliśmy

Północno-wschodni kraniec wyspy to małe, senne miasteczko zwane Nordeste. Podobne do innych rozrzuconych po wyspie, ale dla nas specjalne, z jednej prostej przyczyny. W maleńskiej kawiarence O Forno zjedliśmy jedne z najlepszych Pastel de Nata, jeśli nie najlepsze, które mieliśmy w życiu. Do tej pory nie mogę wybaczyć Magdalenie, że nie pozwoliła mi kupić całego pudełka.

Nordeste
okolice Nordeste
Latarnia Ponta do Arnel

Najpierw jest znak, który wskazuje drogę do latarni, potem, może jakieś dwa kilometry dalej, jest punkt, z którego latarnię widać. Jeśli jesteś leniem, opuść pierwsze miejsce i zatrzymaj się w drugim. My tego nie zrobiliśmy i potwornie zmęczyliśmy się stromą drogą, którą pieszo schodziliśmy z parkingu na sam dół, gdzie znajduje się latarnia. To piękne miejsce, z którego widać bardziej dramatyczne krajobrazy wyspy, wyższe klify i ogromne fale rozbijające się o brzeg.

Ponta do Arnel
Ponta do Arnel – w drodze
Ponta do Arnel
Ponta do Arnel – w drodze do latarni
Punkt widokowy Miradouro Ponta do Sossego

To jeden z najbardziej zadbanych i dopieszczonych miejsc na wyspie. Gdy wchodziliśmy do tego parku na szczycie klifu, ogrodnicy podcinali krzewy. Wokół czuć było zapach kwiatów, zaś barwy od błękitu nieba i oceanu po soczystą zieleń okolicy, dosłownie bombardowały nasz wzrok. To idealne miejsce na piknik podczas objazdowego zwiedzania wyspy.

dla miradouro ponta do sossego
Miradouro Ponta Sossego
Faial da Terra – azorski koniec świata

Faila da Terra to najbardziej wyizolowane miejsce na wyspie. W jakiś sposób przypominało nam islandzkie Seydisfjordur. Wciśnięte w dolinę, dostępne przez niezwykle kręte, lokalne drogi, miejsce to jest esencją błogiego spokoju i schowania się przez całym światem. Spędziliśmy tam sporo czasu sącząc kawę w rodzinnym barze przy wjeździe do miejscowości.

Faial da Terra
Povocao, pierwsze skolonizowane miejsce archipelagu

Na drodze między Faial da Terra a Furnas, znajduje się urokliwe miasteczko wciśnięte w kolejną dolinę, do którego warto zajrzeć, gdyż jest to najważniejszy historycznie punkt wyspy. To tutaj w 1427 roku dotarli portugalscy podróżnicy, którzy przejęli wyspę dla korony portugalskiej i w Povocao właśnie, stworzyli pierwszą osadę na Sao Miguel.

Povocao
Furnas – piękne i śmierdzące serce wyspy

Furnas tak naprawdę zasługuje na osobną historię, którą kiedyś, mam nadzieję, jeszcze napiszę. Ta piękna miejscowość wciśnięta w kolejny wielkie krater znajdujący się na wyspie, to mały raj na ziemi. Tak miasteczko, które jest wyspiarskim uzdrowiskiem, jak i wszystkie okolice wokół niego, są miejscami, dla których warto zarezerwować więcej czasu. W cudownych okolicznościach przyrody, w powietrzu unosi się specyficzny smród siarki. To gorąca ziemia i siła natury, która obdarza to miejsce specyficznym mikroklimatem.

W samym miasteczku warto odwiedzić ogród botaniczny na terenie należącym do hotelu Terra Nostra. To wypieszczone pod każdym względem miejsce, pielęgnowane przez kilkunastu ogrodników, zachwyca na każdym kroku. Także tam znajdują się gorąca źródła o specyficznym pomarańczowym kolorze, w których kąpiel serdecznie polecamy.

Każdy, kto kocha aspekty kulinarne podróżowania, odwiedzić powinien restaurację O Miroma, miejsce, odwiedzane przez dosłownie każdego, kto przybywa do Furnas. Ich daniem popisowym jest mięso i warzywa duszone przez kilka godzin w specjalnych, okrągłych dołach wykopanych na terenie przy gorących źródłach leżących przy jeziorze Lagoa das Furnas. Niepowtarzalny i niezwykle ciekawy smak!

Furnas
Furnas
Furnas
Furnas
Furnas
Furnas
Vila Franca do Campo

To jedno z najbardziej urokliwych miasteczek na wyspie Sao Miguel. Przyjeżdżając od strony Furnas, warto zajechać pod najsłynniejszy kościół wyspy – Ermida de Nossa Senhora da Paz. Spod jego stóp roztacza się niesamowity widok na miasteczko oraz położoną u jego brzegów, niewielką wysepkę.

Najpiękniejszym dniem na odwiedzenie Vila Franca do Campo jest niedziela, gdy wszyscy mieszkańcy zbierają się na mszę w głównym kościele miasta, zaś wszystko wokół zamiera. Niedobitki mieszkańców, głównie mężczyźni, przesiadują wtedy na kawie w lokalnych, małych barach, gdzie na ekranach telewizji leci nic innego, tylko oczywiście… mecze. Powtórki meczów.

Vila Franca do Campo
Vila Franca do Campo
Vila Franca do Campo
Plaża w Agua de Alto

W naszym rankingu druga najładniejsza plaża na Azorach, bez czarnego piasku jak ta w Mosteiros. Ciągnie się ona wzdłuż lokalnej drogi prowadzącej w kierunku stolicy i jest ulubionym miejscem letniego wypoczynku dla okolicznych mieszkańców. Czysty piasek zachęca do plażowych rozrywek, jednak warto pamiętać – to nie jest morze, lec ocean atlantycki i silne fale potrafię przewrócić i wciągnąć do wody nawet tych najbardziej doświadczonych.

Agua de Alto
Miradouro do Pisao

Punkt widokowy Miradouro do Pisao to widok na jeden z najbardziej uroczych basenów, jakie człowiek stworzył na wyspie Sao Miguel. Mały, niebieski basen wciśnięty w skałę tuż przy brzegu, jest jednym z powodów, dla których chciałbym wrócić, tym razem latem.

Miradouro do Pisao
Agua de Pau

To kolejne piękne i leniwe miasteczko położone już tylko chwilę przed powrotem do stolicy. Najbardziej znanym punktem tego miejsca jest biało-niebieski kościół położony na wzgórzu powyżej miasta, do którego prowadzi nas malownicza droga krzyżowa zrobiona z portugalskich azulejos.

Agua de Pau
Agua de Pau

Azory to jedno z najpiękniejszych miejsc, do których udało nam się dotrzeć. Jednocześnie pamiętamy, iż dotarliśmy tylko do jednej z dziewięciu wysp, na której nie zrobiliśmy wszystkiego, co chcielibyśmy zrobić. Dlatego też ta część świata jest na naszej liście miejsc, do których chcemy powrócić w najbliższym czasie. Nie tylko po to, aby odwiedzić kolejne wyspy archipelagu, ale także po to, by wpaść do miejsc, w których spędziliśmy leniwy, miły czas pełen kulinarnych uniesień.

Ten krótki przewodnik po leniwych Azorach powstał z myślą o tych, którzy przybywają do tej części Portugalii na chwilę, na kilka dni, na przerwę od Lizbony albo w drodze na Maderę. Albo po prostu, na moment, by poznać i zarazić się tą fascynującą wyspą.

Co przeczytać przed wyjazdem na Azory?

Pozostałe teksty Wojażera o Azorach:

Niesamowite piękno Azorów:

Exit mobile version