Felietony

Świat i rzeczywistość. 18 myśli na rok 2018

Pod koniec kończącego się właśnie roku, warto popatrzeć w przyszłość i zastanowić się jaki będzie rok 2018.

Rok 2017 pozostawił nas wszystkich z masą wspomnień, tak ogromną, że czasami potrafimy nie pamiętać, co istotnego wydarzyło się na jego przestrzeni. O ile wspomnienia osobiste, te dobre oraz te niezwykle ciężkie, nosimy głęboko w sercu, o tyle wspomnienia naszej na poły cyfrowej rzeczywistości, potrafią być ulotne. Uciekają tak, jak ważność i aktualność posta na facebooku. Kilkanaście godzin i wszyscy zdają się o nim zapomnieć. Taka jest nasza współczesność, w której natłok informacji wymaga od naszych umysłów, by na bieżąco czyściły one nasze pamięci podręczne.

Mając więc w głowie lepsze czy gorsze chwile mijającego roku, spójrzmy w nadchodzącą przyszłość. To jedno z moich ulubionych zajęć na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni roku. Analizuję prognozy, od tych futurystycznych po zupełnie przyziemne. Myślę o świecie i swojej w nim roli. W jakikolwiek sposób staram się zaprojektować nadchodzącą czasoprzestrzeń, wiedząc przy tym, że nie mi dane, przynajmniej nie całkowicie, decydować o tym, co się wydarzy. Wszyscy bowiem jesteśmy elementami większej układanki i nie egzystujemy w oderwaniu o większej całości, jakkolwiek chcielibyśmy wierzyć, że tak jest.

Jaki więc będzie ten świat roku 2018? Co przyniesie nam przyszłość, która wydarza się codziennie, i na co powinniśmy się przygotować? Przed Wami 50 myśli na nadchodzący czas.

1. Będziemy „podłączeni” jak nigdy wcześniej

Dzieje się to codziennie, od lat, zupełnie po cichu. Nasze stałe podłączenie przestaje już być czymś zauważalnym, my zaś zdajemy się coraz bardziej zapominać o rzeczywistości przed czasem stałego podłączenia. Od zegarków, które nosimy na ręce, po telefony, które nieustannie krążą między naszą kieszenią a dłonią, od pobudki do snu, stale pozostajemy w kontakcie ze światem. Ten zaś, na stałe i bez przerwy obserwuje nas i zbiera o nas dane.

2. Jednocześnie będziemy się uczyć tego, jak nie dać się zdigitalizować

Najbardziej dręczącą myślą wokół tego tematu jest to, jak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że w życiu nie ma nic za darmo i nie ma niczego, za czym nie kryje się ukryty cel. Permanentne podłączenie człowieka do sieci oznacza, że ten staje się, w większości zupełnie nieświadomie, małym trybikiem wielkiej machiny zbierającej dane z każdego zakątka świata. To właśnie to jest ceną naszej wygody – dane. Nasze zachowania, preferencje, myśli, miejsca, w których bywamy. Wszystko to zapisywane jest w chmurze i składa się w ogromną masę danych. Te zaś stanowią bezcenny materiał dla firm, korporacji, rządów i wszystkich innych organizacji, dla których jesteśmy jedynie swoistym kilobajtem w światowej, globalnej układance.

Za wolność dostępu do świata, za możliwość posiadania go na wyciągnięcie ręki, płacimy swoją prywatnością, swoimi cyfrowymi odciskami, które na co dzień pozostawiamy w sieci. Stajemy się zdigitalizowaną monetą.

Czy należy się więc dziwić, że algorytm facebooka zna nas lepiej od naszej własnej matki, czy nawet… żony?

W roku 2018 podarujemy wielkiej chmurze jeszcze więcej siebie, i dzięki temu, jeszcze łatwiej będzie nas zrozumieć, poznać, ale także na nas wpływać, bo zbierane globalnie dane to niezwykle cenny materiał, za który wiele firm jest w stanie wiele zapłacić.

3. Wszyscy udamy się na swój pierwszy, cyfrowy detoks

Już zaczęliśmy. Coraz więcej wokół nas ludzi, którzy świadomie postanawiają uciekać od wiecznego stanu podłączenia. Ci, którzy uciekają na zawsze, w odbiorze pozostałych, zdaje się znikać w zupełności z życia społecznego. Nie ma Cię na mediach społecznościowych, to czy w rzeczywistości jeszcze istniejesz? Gdzieś pomiędzy zupełnymi biegunami stałego podłączenia lub też jego zupełnego braku, pojawiają się ci, którzy organizują piątki bez internetu, niedziele bez smartfona czy poniedziałek bez mediów społecznościowych.

Umiejętność odstawienia naszego najbliższego przyjaciela, jakim jest smartfon, to rzecz trudna i wymagająca, jednak z każdym rokiem coraz bardziej popularna. Za każdym razem, gdy uda nam się oderwać od stanu online, będziemy mieć szansę, by spojrzeć i wysłuchać długiego, prawdziwego człowieka. Chyba, że on lub ona, nie będzie w stanie oderwać nosa od świecącego, niebieskiego ekranu.

4. Sztuczna Inteligencja stanie się naszym nowym przyjacielem

Przyjaźń to wymagająca sztuka. Samotność to z kolei udział wielu ludzi na całym świecie. Nie tylko tym samotnym, ale także zwykłemu Kowalskiemu, współczesność zaserwuje coś, co po raz kolejny, przeora nas i naszą rzeczywistość.

Pierwsze było Siri. Ułomny asystent firmy Apple, który działa tylko w wybranych językach, i z którym czasami naprawdę trudno się porozumieć, szczególnie, gdy jedynym Twoim językiem, jest język polski. Czasami powie Wam jaka jest pogoda za oknem, choć moglibyście po prostu sami to sprawdzić, czasami wpisze coś w kalendarz albo odpowie na proste pytanie, jednak nie porozmawia z Wami, nie jak przyjaciel, nie jak prawdziwy człowiek.

To się jednak zmieni. Google oraz Amazon wytyczyły w tym roku kierunek i sprawiły, że nadchodzący rok 2018 będzie kamieniem milowym Sztucznej Inteligencji. Małe pudełeczka rozstawione w Waszych domach będą nie tylko wykonywać proste polecenia, ale także prowadzić z Wami pełne rozmowy, rozśmieszać Was i pocieszać. Będą rozpoznawać Wasz głos, ton głosu, emocje, smutek albo radość. Już to robią. Zostaną Waszymi przyjaciółmi.

5. Zaczniemy myśleć poważnie o tym, aby Sztuczną Inteligencję regulować i kontrolować

Jednocześnie wzrost inteligencji AI (Artificial Intelligence), sprawi, że coraz poważniej zaczniemy myśleć o zabezpieczaniu ludzkości przed potencjałem Sztucznej Inteligencji.

W lipcu tego roku Facebook zmuszony był wyłączyć jeden ze swoich systemów Sztucznej Inteligencji, gdyż zdołała ona stworzyć swój własny język, które roboty zaczęły używać zamiast języka angielskiego tak, że człowiek nie był w stanie zrozumieć komunikacji między nimi. Rzeczy wyrwały się spod kontroli – mówił raport korporacji. Dlatego poważnie należy traktować słowa wizjonera i miliardera, Elona Muska, który stwierdził ostatnio, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest właśnie Sztuczna Inteligencja.

6. Bitcoin padnie, a z nim wiele jednostek i ekonomii

Inteligencja, może niekoniecznie sztuczna, lub też zdrowy rozsądek, przydadzą się w podejściu do największego finansowego szaleństwa, jakie ogarnęło świat w ostatnim czasie – Bitcoin. Temat krypto-walut to temat rzeka. Chciałbym życzyć tym, którzy postanowili zainwestować w to potężne środki, aby mieli rację i aby wzbogacili się na tym, jednak uważam, podobnie jak wielu do mnie podobnych, że jest to jedna, wielka, parszywa bańska, która, kiedy pęknie, zaboli ludzi, kraje i ekonomie, na skalę, jakiej świat jeszcze nie widział. Pamiętacie Amber Gold i polską gorączkę złota? Zabolało wielu? Teraz zaboli bardziej i zaboli jeszcze większą ilość ludzi.

7. Wzrośnie siła hasztagów

Tak, jak #MeToo przeorał scenę artystyczną USA i wielu innych krajów, tak następne, które pojawią się w przyszłości, przewracać będą świat do góry nogami.

Nie tylko kulturowo i społecznościowo, ale taże biznesowo, znaczenie hasztagów już dziś doceniane jest przez wielkie firmy, które komunikują się za ich pomocą, ze swoimi klientami. Na przykład wtedy, gdy chcą zapytać ich o zdanie i sugerują, aby odpowiedzieć #takfirmoX lub #niefirmoX.

8. Chiny zrobią kolejny krok do światowej dominacji

Abstrahując od niesamowitych wskaźników ekonomicznych, od tego, że Państwo Środka nie jest już jedynie fabryką świata, na naszych oczach dzieje się jedno i bardzo trudno tego nie zauważyć. Chińczycy się bogacą i robią to na taką skalę, że słowo światowa dominacja nabiera zupełnie nowych barw. Dosłownie w każdym zakątku świata znajdują się mniejsze lub większe wspólnoty Chińczyków, Chińscy turyści docierają do najdalszych zakątków globu, zaś w popularnych turystycznych miejscowościach, stanowią dominujący element krajobrazu. Chińska dominacja, w wydaniu roku 2018, będzie więc chińską obecnością, globalną, lokalną, coraz bardziej zauważalną.

9. Polska dostanie zadyszki bez stałego dopływu zagranicznej siły roboczej

Zmienia się także krajobraz Polski. Hermetyczny kraj, z którego przez lata rzesze ludzi uciekały w poszukiwaniu lepszego świata, dziś stał się lepszym światem dla innych. Inni, jak narazie, należą do naszego kręgu kulturowego, są Ukraińcami. I choć jest ich w naszym kraju coraz więcej, coraz bardziej ich słychać, coraz bardziej od nich zależymy, w Polsce nie podejmowana jest debata odnoście tego, co im zaproponować. Jak sprawić, żeby potraktowali nasz kraj jako drugi dom, tak samo, jak oczekiwaliśmy kiedyś, aby tworzyć dla nas drugi dom w Anglii, Niemczech, Belgii, Holandii, na Islandii. W nadchodzącym roku, jeśli Polska nie otworzy bram dla coraz większej ilości ludzi, których potrzebujemy, dostaniemy zadyszki. Jeśli zaś nie stworzymy dla nich pozytywnej atmosfery drugiego domu, i pewnego dnia postanowią oni wyjechać, zamiast zadyszki, dostaniemy poważnej czkawki.

10. Polskie firmy przejdą ciekawą przemianę

Co takiego? W skrócie rzecz ujmując, polskie firmy znormalnieją. Już normalnieją. Niskie bezrobocie pomaga w cywilizowaniu stosunków między pracodawcami a pracownikami. Wszyscy o siebie dbają, wszyscy dbają o dobre relacje zaś kapitalizm, na który czekaliśmy przez kilkadziesiąt lat po wojnie, niejako z przymusu, staje się mniej dziki, a bardziej ludzki.

11. Zaczniemy myśleć o gwarantowanym przychodzie

To dyskusja globalna, której nie będziemy mogli w nieskończoność odkładać. Pędzący świat pełen nowoczesnych udogodnień i innowacji, z czasem rugować będzie niektóre zawody. One znikać będą z prostej przyczyny – technologia skutecznie ja zastąpi. Szwaczki, listonosze, operatorzy telefoniczni, rolnicy, maszyniści (ci zapisujący stenogramy na przykład), można by wymieniać w nieskończoność. Czy rozwiązaniem tego problemu może być powtarzane jak mantra „przekwalifikowanie”? Niekoniecznie. Bo na co przekwalifikować setki tysięcy, potem miliony, a potem może i miliard ludzi?

W świecie, w którym technologia będzie robić za nas co raz więcej rzeczy, musimy otworzyć dyskusję o tym, za co ma przeżyć człowiek. Taka debata rozpoczęła się już w w Finlandii i na ten kraj, który jako pierwszy, eksperymentalnie, wprowadza to właśnie rozwiązanie, należy patrzeć w najbliższym czasie.

12. Posiadanie będzie kontynuować spadek na rzecz wzrostu Doświadczania

Konsumpcjonizm to stały element naszej współczesności. Życie zdaje się opierać na ciągłym wydawaniu. Jednocześnie analizy z ostatniej dekady wskazują, że ludzkość zakupiła już większość najważniejszych dla siebie rzeczy i z każdym rokiem wydaje coraz więcej na… przeżycia, doświadczenia. Ileż razy można bowiem kupić telewizor w jednym roku? A ile razy można wyjechać na wakacje, na weekend, wyjść do kina, do teatru?

13. Podróże będą stale rosnącym segmentem gospodarki

Ludzkość kocha podróże. Przynajmniej ta część ludzkości, która należy do elitarnego klubu państw, których mieszkańców na to stać. Polacy na stałe zagościli w tymże klubie i na potęgę zwiedzają świat wraz z innymi narodowościami.

Podróże to jeden z najważniejszych segmentów światowej gospodarki, który od lat notuje niesamowite wzrostu. Wszystko związane z podróżami – hotele, linie lotnicze, biura podróży, wycieczki, już dziś generuje jedno miejsce pracy na dziesięć.

14. Luksus w podróżach – tego chcą ludzie

Dla niektórych sama podróż to luksus, ale dla tych, dla których podróż to coś normalnego, nowy trend wkracza do podróżniczej perspektywy i jest nim luksus. Najszybciej rozwijającym się segmentem hotelarstwa są designerskie, ultraluksusowe miejsca. W analizach lokalnych, na przykład w Krakowie, największym brakiem są hotele pięciogwiazdkowe. Podróżnicy, współcześni turyści, niezależnie od zasobności portfela, poszukują doznać luksusowych, sam luksus zaś, staje się paradoksalnie egalitarny i bardziej dostępny. I taki też będzie w nadchodzącym, nowym roku.

15.  Polacy zaczną masowo podróżować na Białoruś

Od stycznia 2018 roku Białoruś, po raz kolejny, luzować będzie przepisy wizowe. Będziemy w stanie odwiedzać naszego wschodniego sąsiada bez wizy na kilka dni.

To będą inspirujące podróże. Dla jednych, aby zobaczyć, jak można uformować nową Polskę, dla drugich, aby zobaczyć, jak mają nadzieję, że nie będzie wyglądać nowa Polska.

16. Do Europy zmierzać będą tłumy ludzi

I nie będą to tylko turyści, ale także, i może przede wszystkim, uchodźcy oraz imigranci. Ci pierwsi uciekać będą przed śmiercią. Ci drudzy poszukiwać będą lepszego życia. Obie grupy łączy jedno. Są ludźmi. Podobnie jak my. I podobnie jak my, którzy uciekaliśmy przed śmiercią (podczas wojny i potem komunistycznej dyktatury), a potem uciekaliśmy za lepszym życiem (za komuny i wolnej, acz nieidealnej kapitalistycznej Polski), tak i oni szukać będą swojego lepsze czasu.

Najwyższy czas, aby poważnie zastanowić się nad podejściem do problemu. Bo chyba nikt z nas poważnie nie myśli, że rozwiązaniem jest eksterminacja?

17. Pojawi się w końcu ktoś, kto zacznie poważnie rozmawiać o światowym klimacie

To, że do Europy zmierzają tysiące uciekinierów z innych krajów, to nie tylko efekt tego, że my, Zachód, od czasu do czasu, postanawiamy przemodelować bliskowschodnie czy afrykańskie układanki, najczęściej pokłosia kolonialnych układanek z przeszłości. To także skutek tego, że zmienia się nasz globalny klimat. Za jakiś czas rejony Afryki Subsaharyjskiej czy Bliskiego Wschodu, przez nieznośnie wysokie temperatury i brak wody, będą zupełnie niezdatne do życia.

Dziś, przywódca najpotężniejszego kraju świata, USA, ogłasza na prawo i lewo wychodzenie z tych czy innych porozumień klimatycznych, zupełnie ignorując jedno z największych wyzwań współczesności. Dlatego też musi pojawić się ktoś, to w skali globalnej, zostanie nowym liderem walki o lepszy świat dla całej planety.

18. Rok 2018 będzie lepszy dla każdego z nas

To chyba najważniejsza myśl na nadchodzący czas. Z roku na rok żyjemy w przeświadczeniu, że każdy następny musi być lepszy. Uznajemy więc, że w każdym minionym było coś złego, coś, co nie wydarzy się w tym nadchodzącym. Dla niżej podpisanego rok 2017 był jednym z najtrudniejszych, najdziwniejszych, najlepszych i najgorszych, jakie pamiętam.

Utrata bliskich ludzi, którzy odeszli do innego świata, utrata bliskiego stworzenia, które towarzyszyło nam przez ponad trzy lata, a jednocześnie nowe życie, w domu, swoim domu. Zmiana pracy po wieloletnim kierowaniu krakowską firmą i przejście do firmy globalnej, do tego wiele świetnych podróży. Ten rok był mieszanką wszystkiego, a co za tym idzie, był na swój sposób rokiem normalnym, choć momentami trudnym.

Ten następny, niech po prostu będzie, bo to liczy się najbardziej. Umiejętność zrozumienia, że najważniejsze jest, żeby być, żyć, żyć lepiej, żyć dobrze, to wielkie życzenia dla Was ode mnie. Żyjcie dobrze, i w zgodzie ze sobą!

 

A jaki będzie rok 2018 według Was? Co ciekawego się wydarzy?

Podzielcie się w komentarzach

 

Wierzę, że dla poznania świata równie ważne są historie, nie tylko przewodniki. Wierzę, że świat interesujących tekstów jest równie ciekawy, jak świat oglądany z bliska, na miejscu. Pochodzę z Krakowa, który jest dla mnie miejscem o niesamowitej energii. Lubię do niego wracać, nie tylko po to, by napisać historie z podróży, ale także po to, by docenić zwykłe życie pośród znajomych i przyjaciół.

8 komentarzy dotyczących “Świat i rzeczywistość. 18 myśli na rok 2018

  1. Coś mi się zdaje, że cyfrowy detoks za chwilę stanie się przywilejem i luksusem. Strasznie to smutne, że relacje międzyludzkie tak łatwo przeniosły się do świata wirtualnego, że coraz więcej czasu spędzamy z nosami w telefonach i komputerach, zamiast cieszyć się byciem tu i teraz w realnym świecie.

    Polubienie

  2. Marcinie, wydaje się, że zapomniałeś o swoim blogu, dla którego 2017 rok był szalenie udany. Jesteś w formie i tego Ci życzę w 2018 roku, zwinnego pióra 😉

    Polubienie

  3. Oj zdecydowanie przydałby mi się taki cyfrowy detoks. To jest przerażające jak na tej cholernej elektronice i social mediach marnujmy swój czas! Oglądałeś film „The Circle”? Jeśli kiedykolwiek nas świat będzie wyglądał jak ten przedstawiony w filmie i będziemy musieli zaakceptować całkowitą utratę prywatności, to ja się z tego świata wypisuję!

    Polubienie

  4. Bardzo mnie to cieszy, że te przewidywania są w sumie optymistyczne. Mimo oczywistych problemów, trudności i tragedii, o których piszesz, wyciągasz jednak budujące wnioski. A właśnie ten pesymizm, żonglowanie ludzkimi dramatami, nieustanne straszenie stały się przyczyną, że zaserwowałam sobie w minionym roku informacyjny detoks. Minimalną dawkę wiadomości, serwisów informacyjnych itp. Tego po prostu nie da się wytrzymać. I dlatego też czytam więcej blogów, blogerzy mają bardziej realistyczną ocenę rzeczywistości.
    A na nowy rok mam nadzieję, że ludzie staną się coraz bardziej świadomi. Siebie samych, swoich praw, możliwości. I ta rosnąca świadomość sprawi, że przestaną być podatni na manipulację i zajmą się tworzeniem swojego własnego, zbalansowanego życia. I budowaniem rekcji z innymi.
    Wszystkiego Najlepszego na 2018!

    Polubienie

  5. Ja jestem bardzo ciekawa drugiej połowy 2018, kiedy na Nowej Kaledonii ma odbyć się referendum niepodległościowe. Niepodległości raczej nie będzie, zastanawia mnie jednak jak się potoczą wydarzenia. Mam nadzieję, że nie dojdzie do wojny domowej….

    Polubienie

  6. Stety niestety cyfryzacja to nasz chleb powszedni. I oczywiście dobrze czasem się odłączyć od sieci, ale z drugiej strony, będąc blogerem/twórcą internetowym jest to czasem trudne lub niemożliwe. Niemniej detoks od internetu ma swoje dobre strony i człowiek jest się w stanie wyciszyć, oderwać od ciągłego sprawdzania komentarzy na fb czy blogu.

    Polubienie

  7. Pierwszy punkt najbardziej mnie przeraża, może dlatego, że obserwuję go codziennie. Kiedy KAŻDY w przedziale wpatruje się w telefon często omijając swój przystanek. Kiedy nastolatkowie, znajomi, nie rozmawiają ze sobą siedząc obok, tylko piszą na messengerze. A co do detoksu, wyśmienicie się czuję, kiedy celowo przez tydzień wyłączam się z internetów i polecam każdemu to ciekawe doświadczenie 😀

    Polubienie

  8. Dzięki za życzenia, dla mnie nowy rok będzie przede wszystkim czasem kiedy nareszcie bardziej pomyśle o sobie. Nawet utworzyłam sobie hobbystycznie nastawionego bloga, bedą tez wakacje i więcej czasu na drobne przyjemności i złota zasada – internety wyłączamy kiedy odpoczywamy

    Polubienie

Masz pytania? Chcesz coś dodać? Skomentuj poniżej

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.