Różne

Bucket List Wojażera

Lista podróżniczych planów i marzeń do spełnienia

Bucket List. Lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią. Tak się to przynajmniej tłumaczy z języka angielskiego. Lista marzeń. Współcześni ludzie lubią listy. Dziesięć rzeczy, które. Pięć miejsc, dla których. Piętnaście osób, o których. Tysiąc marzeń, które masz. Liczby porządkują rzeczywistość, nadają pewne priorytety, pomagają zapamiętać. Kiedyś rozmawiałem o bucket list ze starszą ode mnie o jakieś kilkadziesiąt lat kobietą , która uśmiechnęła się i powiedziała: „Gdy byłam w Twoim wieku, mój bucket list wyglądał tak: żeby mięso rzucili przed świętami i żeby ten cholerny komunizm szlag trafił!”. Zanim bucket list nazwano bucket listem, miałem gdzieś w zakamarkach swojej głowy, niewielką listę miejsc, do których chciałbym dotrzeć i rzeczy, które chciałem zrobić. Trzymałem je w pamięci jak relikwie, bo nigdy specjalnie nie myślałem, że je spełnię. „Sky is the limit”, kolejne zapożyczenie z angielskiego, nie było filozofią szczególnie rozpowszechnioną wśród ludzi zrodzonych z miłości dwóch przedstawicieli rasy homo sovieticus. Proces genetycznego tępienia socjalistycznej skazy przekazywanej z mlekiem matki kolejnym pokoleniom, zajmował dużo czasu. Jednak upór w dążeniu do tego, by patrzeć na świat odrobinę inaczej, sprawia, iż nawet Polak w pewnej chwili uwierzy, że tak, nie ma ograniczeń, sky is the limit!

Miałem więc i mam nadal taką listę, do której od czasu do czasu wracam i wracać będę, gdyż bucket list to organizm żywy, do którego rzeczy dopisywać można bez końca. Byle tylko je spełniać, bo przecież o to chodzi w marzeniach!

1. Polecieć kiedyś samolotem: udało się. W sumie z nadmiarem, jakieś sto pięćdziesiąt razy.

2. Wyjechać kiedyś zagranicę: w sumie też się udało kilka razy.

3. Pojechać na Słowację dalej niż Mnisek nad Popradem: udało się w tym roku, dotarłem za Starą Lubownię! Więcej tutaj. 

4. Pomieszkać w innym kraju: Pomieszkałem. Nawet fajny był ten rok wziąwszy pod uwagę to, że wszystkim opowiadałem, jak mnie ukształtował. Więcej tutaj.

5. Wejść na Chiński Mur: Przy minus dwudziestu to nie to samo, co przy plus dwudziestu, ale wszedłem. Według chińskich standardów jestem więc mężczyzną.

6. Zobaczyć Zakazane Miasto: Zobaczyłem.

7. Mówić po chińsku: Mówiłem. Czas przeszły ma zastosowanie, bo w sumie większość już zapomniałem. Żenada.

8. Zobaczyć piramidy: Czekam. 

9. Włożyć kartę do szczeliny pod ścianą płaczu: Włożyłem, ale zapomniałem, co tam napisałem. Więcej tutaj. 

10. Skoczyć ze spadochronem: Czekam. Żona się martwi. 

11. Pilotować awionetkę: Czekam. Nadal mnie nie stać. 

12. Odwiedzić Angkor Wat: Odwiedziłem, zachwyciłem się, wspominam z łezką w oku. Więcej tutaj. 

13. Być z ukochaną osobą w Taj Mahal: Byłem, mało tego, w tym samym roku wzięliśmy ślub.

14. Spacerować z owcami na Wyspach Owczych: Czekam. I bardzo chcę!

15. Odwiedzić Azory. Były wspaniałe. Więcej tutaj

16. Objechać Islandię: Pierwszy prawdziwy, duży road trip z ukochaną. Zrobione! Więcej tutaj. 

17. Przejechać Rosję Koleją Transsyberyjską: Czekam. Muszę trochę poćwiczyć… picie wódki. 

18. Odwiedzić Koreę Północną: Czekam. Mam moralne opory, czy można odwiedzać funkcjonujący obóz koncentracyjny. 

19. Zamieszkać we Włoszech: Czekam. Na starość bym chciał. 

20. Upić się we Włoszech: Niestety robię to regularnie. Więcej tutaj. 

21. Dotrzeć na Biegun Północny: Uznajmy, że zaliczone. Dotarłem na Svalbard, jedyne 1200 kilometrów do bieguna! A mógł być taki fajny spacer! Więcej tutaj. 

22. Zobaczyć zorzę polarną: Polowałem na Islandii, ale zdecydowanie dobry sen wygrywał z siedzeniem po nocach ze wzrokiem wbitym w niebo. 

23. Zobaczyć dzień polarny: Zrobione.

24. Oświadczyć się na szczycie Rockefeller Center: Nie wyszło. Pospieszyłem się o trzy miesiąca. Więcej tutaj.

25. Przejechać Afrykę z Kairu do Kapsztadu: Do zrobienia. Najlepiej trabantem. Albo maluchem. 

26. Popłynąć na luksusowy rejs po (tutaj wpisz morze lub ocean): Do zrobienia. 

27. Odwiedzić Czarnobyl: Żona w końcu pozwoliła! Więcej tutaj.

28. Przejechać kraje byłego ZSRR starą Ładą: Do zrobienia.

29. Odwiedzić Wyspę Wielkanocną: Do zrobienia. 

30. Popatrzeć na Machu Picchu: Do zrobienia. 

31. Spędzić kilka dni z przyjaciółmi z Sao Paolo w Sao Paolo: Do zrobienia. 

32. Przejechać się Route 66: Do zrobienia. 

33. Odwiedzić Iran: Zrobione. I wyszło mi to na dobre. Więcej tutaj.

34. Być poliglotą: No powiedzmy… 

35. Zostać prezydentem RP: Po Biedroniu może! 

36. Napisać książkę: Do zrobienia!

37. Przejechać się Astonem Martinem DB5: Do zrobienia.

38. Nauczyć się gotować. Najlepiej od razu w Le Cordon Bleu: Do zrobienia.

39. Przejechać i poznać dobrze swój kraj: Do zrobienia.

40. Być szczęśliwym. W realizacji codziennie! 

A co Wy macie na swojej liście?

Wierzę, że dla poznania świata równie ważne są historie, nie tylko przewodniki. Wierzę, że świat interesujących tekstów jest równie ciekawy, jak świat oglądany z bliska, na miejscu. Pochodzę z Krakowa, który jest dla mnie miejscem o niesamowitej energii. Lubię do niego wracać, nie tylko po to, by napisać historie z podróży, ale także po to, by docenić zwykłe życie pośród znajomych i przyjaciół.

36 comments on “Bucket List Wojażera

  1. nigdy nie spisałam takiej listy, choć wiem, że wiele rzeczy, które by się na niej znalazły, już się spełniły. to jak, pisać wstecz czy zaczynać zabawę od nowa? 😛

    Lubię to

  2. ewella225

    15. Odwiedzić Azory. Nie te krakowskie: Czekam. Ale już konkretnie, bo tylko trzy miesiąca!

    Trzeba zmienić na czarno 🙂

    Lubię to

  3. Pingback: Czego nauczył i co mi podarował rok 2015 | Wojażer | relacje i reportaże ze świata

  4. Pingback: Moja lista marzeń - marta.ninja

  5. Widzę, że troszkę nasza lista marzeń się pokrywa 🙂 Z Azorami mam podobnie 😀 Te krakowskie znam za dobrze! A moim big dream is… Życie z leniwcami w Kostaryce! 😉

    Polubione przez 1 osoba

  6. Bardzo mi się podoba nr 28. Taka wyprawa musi być fantastyczna 🙂
    Życzę spełniania marzeń.

    Polubione przez 1 osoba

    • Miałem w planie przejechać naszym starym oplem, ale ktoś mi mądrze doradził, że jeśli chcę zabrać jakiegoś grata, to takiego, którego Rosjanie bez problemu sami naprawią, gdy przyjdzie co do czego. Czyli Łada! 🙂 Pozdrawiam! 🙂

      Lubię to

  7. A 4o zrobione? 😉 Zawsze jak czytam takie listy na blogach, to „serce roście” i sobie przypominam, że mam upublicznić własną! Kartki z Jerozolimy działają – wszystkie 3! Natomiast muszę się pospieszyć z kolonialnym domem na sawannie i licencją pilota 😀

    Polubione przez 1 osoba

  8. ja mam znacznie dłuższą listę, nie wszystko u siebie na blogu napisałem 😉

    Polubione przez 1 osoba

  9. Kilka z punktów mam również na swojej prywatnej liście, m.in. Czarnobyl czy skok ze spadochronem. Mnie bardzo marzy się Nowa Zelandia. Chyba najbardziej ze wszystkich miejsc na świecie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Piękne marzenie! Dla mnie Nowa Zelandia zawsze była takim właśnie bajkowym celem do osiągnięcia, ale z każdym rokiem coraz mniej mi się chce, bo… jest tak strasznie daleko! 🙂 Jestem pewny, że kiedyś jeszcze samoloty będą latać z prędkością Concorde, wtedy się wybiorę! 🙂

      Lubię to

  10. Muszę kiedyś sama taką listę stworzyć.
    U mnie te marzenia tak szybko się zmieniają.
    Trzy najważniejsze udało się zrealizować: Wspinaczka w Himalajach, odwiedzić Kaszmir, zobaczyć Kapadocję.
    Reszta czeka na realizację. Jak wszystko pójdzie po mojej myśli to dwie uda się się zrealizować w przyszłym roku: Podróż koleją Transsyberyjską oraz zobaczyć Argentynę.
    A jak będziesz kandydował na prezydenta RP to masz mój głos 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Stwórz, stwórz, warto ją mieć! U mnie marzenia nie zmieniają się tak szybko, właściwie to zmieniają się bardzo wolno, więc póki co, trzymam tę listę. Wiesz, myślę o tej Twojej wspinaczce w Himalajach i zazdroszczę, z chęcią bym też to zrobił! Podróż transsibem brzmi super, jak będziesz mieć konkretne plany daj znać, może jakąś paczkę udałoby się zorganizować! 🙂

      Lubię to

    • PS: I dzięki za potencjalny głos! 🙂

      Lubię to

  11. Moje marzenia są nieco prostsze w realizacji. Chyba dopiero uczę się marzyć odważniej.
    To jest lista sprzed roku, częściowo zrealizowana i chyba czas wreszcie ją rozbudować:
    http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2014/07/magiczna-30.html

    Polubione przez 1 osoba

  12. Moja lista jest dłuższa:) jest tam gotowanie, ale mniejszymi kroczkami, ale takie, by zapierało dech z przyjemności od samego kęsam miejsc zbierze się wiele, prościej byłoby wymienić krajami, kontynentami. Spadochron również (to nie takie straszne) – bo bungee czekam na wzmocnioną wysokością dawkę adrenaliny i lot w powietrzu, nawet jakbym miała walnąć plackiem o ziemię. Jest tam jeszcze parę innych – ale miotam się pomiędzy teoriami, że trzeba o tym napisać a zachować dla siebie by się spełniło 🙂 p.s. piramidy są przereklamowane! co prawda, miałam wtedy do ogarnięcia jakieś 140 osób, które rozłaziły się we wszystkie strony ale pamiętam smród, nachalnych poganiaczy wielblądów i chęć zostać w samotności na pustyni. Chyba bardziej czekam na piramidy w Ameryce Południowej.

    Polubione przez 1 osoba

    • Moja lista jest jak na razie krótka, bo chce się skupiać tylko na rzeczech ważnych 🙂 mniejsze z chęcią kiedyś dopiszę, jeśli będą ważne. A z piramidami jest tak, że to marzenie z dzieciństwa, a tych nie wolno zbywać. Obok piramid, fascynował mnie Angkor, Mur Chiński, Taj Mahal, to już za mną a piramidy nie 🙂

      Lubię to

  13. Jak stworzę swoją, to się pochwalę. A tymczasem podziwiam za punkt 19. Mało kto w okolicach trzydziestki czeka na starość! 😉

    Polubione przez 2 people

  14. Pingback: Bucket List Fabryki | fabryka czasu ulotna

  15. A nasze podróżnicze Bucket List to cel naszego bloga – odwiedzić przynajmniej 101 krajów przed 50, a potem się zobaczy 🙂 Kiedyś będzie trzeba zrobić taką porządną listę.

    btw: Czarnobyl to my mamy czasem w Krakowie, więc chyba Wam to już zaliczamy 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Bardzo ambitnie! Ja kurde jeżdżę od tylu lat i nie dobiłem do czterdziestu (jeśli mnie pamięć nie myli), ale tak to jest, gdy się lata po naście razy do tych samych krajów (np. Ukraina, Włochy, USA) zamiast ciągle latać do nowych 😉

      PS: w tym Czarnobylu to fakt, żyjemy i nie zdajemy sobie sprawy, że też będziemy świecić niebawem! 🙂

      Lubię to

      • My się staramy nie wracać do tych samych krajów, nie tylko ze względu na nasz cel, ale dlatego, że jesteśmy po prostu ciekawi nowych miejsc, innego jedzenia czy innych kultur. Chociaż są pewne wyjątki jak np. Włochy, gdzie byliśmy już wielokrotnie i pewnie jeszcze nie raz tam zawitamy.

        PS: Apropos naszego smogowego Krakowa, przyjęliśmy zasadę, że im więcej wyjeżdżamy, tym mniej wdychamy tego „dziadostwa”.

        Aha. Bylibyśmy zapomnieli. Dzięki wielkie za posty z Iranu!!! Bardzo nam się przydały te informacje podczas naszej podróży!

        Lubię to

  16. Marcinie, to niesamowite, ale 90% twojej listy pokrywa się z moją 🙂 ja mam jeszcze: nauczyć się jakiejś sztuki walki, polecieć balonem i paralotnią, wziąć udział w wyścigach autostopowych, wystąpić na Festiwalu Podróżników w Krakowie i być przez rok na misji …

    Polubione przez 1 osoba

  17. Żono Wojażera, puść go do Czarnobyla, tam naprawdę nie jest tak źle! 🙂 W miejscach, które można zwiedzać promieniowanie często nie przewyższa tego, jakie jest w centrum Warszawy 😉 Byłam, widziałam, mierzyłam… a miejsce niesamowite!

    Polubione przez 1 osoba

  18. Ja nie jestem w stanie nawet spisać tego, co chcę zrobić, bo przy samej próbie napisania do głowy wpadło mi z 50 nowych rzeczy… Ale pamiętam, że odkąd zobaczyłam Indie (jeszcze z samolotu, nocą) zapisałam sobie gdzieś, że zrobione, mogę umierać ;p
    Gratulacje i powodzenia dalej! 🙂 Szczególnie z trasą z Kairu do Kapsztadu, marzenie! 😉

    Polubione przez 1 osoba

Masz pytania? Chcesz coś dodać? Skomentuj poniżej

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s