Ameryka USA

USA | poślubne amerykańskie przyjęcie

Chyba mogę już nazywać stan Connecticut rodzinnymi okolicami. Do tego małego w porównaniu z innymi stanu, pierwszy raz dotarłem w 2009 roku, kiedy Magdalena postanowiła przedstawić swojego chłopaka rodzicom. Wpadliśmy niespodziewanie na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Weszliśmy ze swoimi tobołami do domu i powiedzieliśmy „hello”. Tak rozpoczęła się moja przygoda z USA i prosta droga do małżeństwa. Dwa lata później, w marcu 2011 roku przylecieliśmy do Stanów tuż po naszych włoskich zaręczynach. Z prostej arytmetyki wynikało, że coś z tego wyniknie. Toteż nie było zdziwieniem to, że trzy miesiące po naszym ślubie na Mauritiusie i dwa lata po ostatnim pobycie w USA, ponownie zawitaliśmy w, jak już mogę je nazywać, rodzinne strony.

Kilka dni po lądowaniu w USA przyjechaliśmy z Nowego Jorku do Hartford. Czas mijał nam na rodzinnych rozmowach i zakupach. Jednak szybko zbliżała się sobota, dzień w którym mieliśmy się wybrać na dawno zapowiadaną kameralną kolację ze znajomą. Poproszono nas, abyśmy ubrali się elegancko, co nie specjalnie nas zdziwiło, gdyż wyjście do restauracji to wyjście do restauracji. Wybraliśmy się do Belvedere, polskiego przybytku w New Britain, chyba najbardziej polskim miasteczku w Connecticut. Broad Street, na której mieści się restauracja, to skrawek polski jakby zrzucony na ziemię amerykańską. Spokojnie New Britain mogłoby nazywać się New Poland. Wokół polskie delikatesy, fryzjer, pączki, firmy, kościół. Po ulicach błąkają się znajome twarze a człowiek w ogóle nie musi wytężać języka, gdyż słyszy głównie język polski. Na szybie amerykańskiego banku dwa wielkie napisy: Mówimy po polsku oraz Hablamos Espanol. Znak czasów.

O godzinie siedemnastej wchodzimy do Belvedere. Bardzo ładny lokal, który kiedyś był miejscem o innej nazwie i złej sławie, teraz odnowiony i pod zarządem nowej właścicielki, najwidoczniej odnosi sukces, gdyż co chwilę do miejsca przychodziły coraz to inne osoby. W środku mijamy kilka stolików, schodzimy schodami na dół a tam… Surprise! I sto lat nam odśpiewano, i gorzko gorzko było, i życzenia i całusy i ściskania. Niespodzianka w najlepszym wydaniu. Na sali czekało na nas ponad dwadzieścia osób. Wszyscy członkowie rodziny mieszkający w okolicach oraz znajomi.

Jak to w Ameryce, przyjęcie trwało kilka godzin. Podawano przepyszne mięsa, ziemniaki, przekąski, wspaniałe kalifornijskie wino i odrobinę mocniejszego, polskiego alkoholu. Po głównych daniach na salę przybył tort, który oczywiście para młoda musiała pokroić! Wiem, że tort zamawiany był w innym miejscu, ale w smaku można było rozpoznać mistrzowską rękę jakiegoś rodaka lub rodaczki. Był po prostu pyszny! Rozmowom nie było końca. Od opowieści z Magdy dzieciństwa po aktualizacje kto jest kim obecnie i co robi.

Był to jeden z najmilszych wspólnie spędzonych z rodzicami wieczorów, kiedy wszyscy po prostu świetnie się bawiliśmy.

I z tego miejsca chciałbym rodzicom, Barbarze i Adamowi, podziękować za organizację tej wspaniałej niespodzianki !

A wszystkim przybyłym gościom powiedzieć, że bardzo nam było miło, że zaszczyciliście nas swoją obecnością!

krojenie tortu M & M
Z rodzicami
w restauracji Belvedere
amerykańska rodzina

Wierzę, że dla poznania świata równie ważne są historie, nie tylko przewodniki. Wierzę, że świat interesujących tekstów jest równie ciekawy, jak świat oglądany z bliska, na miejscu. Pochodzę z Krakowa, który jest dla mnie miejscem o niesamowitej energii. Lubię do niego wracać, nie tylko po to, by napisać historie z podróży, ale także po to, by docenić zwykłe życie pośród znajomych i przyjaciół.

1 comment on “USA | poślubne amerykańskie przyjęcie

  1. Pingback: Hartford. W krainie historii, kontrastów i pięknej natury. | WOJAŻER

Masz pytania? Chcesz coś dodać? Skomentuj poniżej

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s